<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165</id><updated>2012-03-04T23:42:30.360+01:00</updated><category term='wiadomości tekstowe'/><category term='podróże'/><category term='konsultantka telefoniczna'/><category term='szpital'/><title type='text'>Po pijaku się nie liczy</title><subtitle type='html'>(gdy już mnie kanonizują zmienię przydomek na święta-pierdolnięta)</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>184</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-7890403510260695577</id><published>2012-03-02T11:01:00.002+01:00</published><updated>2012-03-02T15:26:14.005+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiadomości tekstowe'/><title type='text'>Zwykły wieczór 1 marca.</title><content type='html'>&lt;b&gt;Maciek&lt;/b&gt;: Cześć. Nie znasz jakiegoś dobrego gejowskiego hard porno? Szukamy z B., a te standardowe są takie oklepane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Monika:&lt;/b&gt; Niestety nie :( ale jak chcesz popytam kolegów! Większość udaje hetero, ale podejrzewam, że w gruncie rzeczy znają się dobrze na tych tematach :) myślałam, że Wasza namiętność to coś co Was scala i nie potrzebujecie dodatkowych napędzaczy :( kolejne moje wyobrażenie o prawdziwej miłości przepadło :( w nic już nie można wierzyć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Maciek:&lt;/b&gt; Też tak myślałem, że jestem dla niego wystarczający. Ale widziałem jak on zerka na innych facetów. Wtedy zacząłem eksperymentować. Musiałem coś zrobić, by ratować to gasnące uczucie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Monika:&lt;/b&gt; Jeżeli nie kocha Cię takiego jakim jesteś - rzuć go! Nie zasługuje na Ciebie! Jak go spotkam, to mu powiem: "Hey mister, hey mister, step away from my sister"!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Maciek: &lt;/b&gt;Też miałem takie wrażenie, że wszystko co ma początek ma też już swój koniec. To był pięknie wspólnie spędzony czas. Pozostanie tylko nostalgia, gdy razem jedliśmy śniadanie, a on później kończył we mnie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Monika:&lt;/b&gt; Ech... Nie wiem co Ci podpowiedzieć, żebyś uleczył złamane serce. Tu potrzeba czasu, alkoholu i mężczyzn. Miejmy nadzieję, że ta dziwka będzie mieć choć na tyle przyzwoitości, żeby nie dzwonić do ciebie i nie pisać. Maleńczuk pyta: to była miłość czy libido?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Maciek:&lt;/b&gt; Ten związek miał uleczyć serce po moich poprzednich doświadczeniach z grupą kulturystów. To miała być tylko zabawa. Ale to tak nie działa. Teraz próbuje z dziecięcą pornografią. Ale tylko siebie oszukuje zerkając kiedy telefon zrobi dryń dryń od B.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Monika:&lt;/b&gt; Nie martw się, gdy ta dziwka zadzwoni będzie płakać, żebyś do niej wrócił, ale Ty już będziesz z księdzem na placu zabaw, dobrze się bawił, popijając appletini :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Maciek:&lt;/b&gt; Zabawy w zakrystii już są za mną. Dopiero jako świadek koronny uratowałem swoją skórę, jednocześnie umaczając kumpli księży. Do dzisiaj jak myślę o tych młodych ministrantach to mam dreszcze. So much fun!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Monika:&lt;/b&gt; Nie dziwię się, sama jak myślę o młodych ministrantach dostaję gęsiej skórki. Są tacy czyści - bardzo dbają o higienę, niewinni i zawsze chcą ssać. To takie sexi. Nie mogę Cię winić. Miałeś takiego, który dobrze opanował melodie na dzwonkach?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Maciek:&lt;/b&gt; Nigdy nie miałem ulubionego. Nie chciałem, by narodziła się więź dzięki, której czuł bym się źle z tym co im robiłem. Lubiłem być łowcą. Czekałem na nich koło konfesjonału i słuchałem ich grzechów. To było podniecające. A później standard: chloroform i wkładałem "ciało Chrystusa" do niewinnych ust.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Monika:&lt;/b&gt; Nawet nie wiedziałam, że znam słynnego predatora. Krążą o Tobie legendy. I ten filmik "2 ministrants 1 tabernakulum" - brawo, brawo, dawno nie widziałam tak dobrej produkcji. Moment w którym jeden z nich przyjmuje w odbyt 3 krucyfiksy - duży szacun. Klasyczna też jest już scena psalmu skończonego szczęśliwie, gromkim i lepkim "alleluja"!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Maciek:&lt;/b&gt; Prace nad finałem na twarzy tego małego chłopca trwały dosyć długo. Nawet wyglądało, że już jest mu nie dobrze, ale zawsze miałem słabość do tych, którzy popierdalali z monstrancją. To takie odpowiedzialne jak na ich wiek. Lubiłem także poeksperymentować ze świecą paschalną. Czasami widziałem łzy w ich oczach, ale to było jeszcze bardziej ekscytujące. Zawsze powtarzałem: "Bierzcie i pijcie z niego wszyscy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Monika&lt;/b&gt;: Rozumiem, że "Dawno temu w zakrystii", "4 ministrantów i pogrzeb" i "3 kolory księdza ruchającego ministrantów: biały" to też Twoje produkcje? Wyczuwam w Tobie smykałkę do branży filmowej - może do następnej produkcji zaangażujesz jakąś gwiazdę? Np. Chris Rock albo Lui Define lub Żerard Depardie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-7890403510260695577?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/7890403510260695577/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=7890403510260695577&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7890403510260695577'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7890403510260695577'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2012/03/zwyky-wieczor-1-marca.html' title='Zwykły wieczór 1 marca.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-5932716468442042570</id><published>2012-03-01T16:46:00.001+01:00</published><updated>2012-03-01T18:20:56.439+01:00</updated><title type='text'>Długo nie można się tak oszukiwać.</title><content type='html'>Uwielbiam muzyczkę, która się włącza przy oczekiwaniu na połączenie z rejestracją lekarską - przerobiłam już całkiem dużo klinik/infolinii/gabinetów - wszędzie jest podobna. Podejrzewam, że wszystko to zostało przeanalizowane pod kątem podświadomości, i co muszę im przyznać działa świetnie! Czas oczekiwania trwa spokojnie 30 sekund, więc mam czas, żeby popatrzeć w ścianę i wyobrazić sobie tych szczęśliwych pacjentów na korytarzu szpitalnym, ubranych w szlafroki, jedni pod kroplówką, inni ze złamanymi rękami, a jeszcze inni klasycznie - łóżko szpitalne na korytarzu i radośnie machają do kamery ciesząc się z ostatnich chwil swojego życia. Korytarz jest rozświetlony i jasny, a lekarze i pielęgniarki uśmiechnięci. Utopijna wizja trzyma się mnie nawet, gdy rozmawiam z konsultantką, żeby umówić wizytę u specjalisty. Trzyma się mnie nawet teraz, jakiś czas po odłożeniu telefonu. Jakaż to szkoda, że to nie pierwszy raz, gdy próbuję się oszukać, że będzie super fajnie. Niestety aż za dobrze wiem o tym, że gdy tylko stanę przed murami jakiegokolwiek przybytku związanego z medycyną (mniej lub bardziej), wszystkie piękne obrazy znikną i zostanie tylko cisnące się na usta "kurwa, ja pierdole".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-5932716468442042570?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/5932716468442042570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=5932716468442042570&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5932716468442042570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5932716468442042570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2012/03/dugo-nie-mozna-sie-tak-oszukiwac.html' title='Długo nie można się tak oszukiwać.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-5193288641517196105</id><published>2012-02-28T16:40:00.001+01:00</published><updated>2012-02-28T16:44:04.274+01:00</updated><title type='text'>Mam swoje choroby.</title><content type='html'>Zapalenie spojówek to upierdliwa choroba, szczególnie, jeżeli połamały Ci się okulary, chodzisz cały czas w soczewkach, a jednym z objawów chorób tarczycy są oczy, które, gdy tylko robi się gorzej, masz wrażenie, że eksplodują.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc teraz (całe szczęście, znalazłam jakieś stare okulary, które odpowiadają mojej zmieniającej się co roku wadzie!) jestem przekonana, a właściwie moje prawe oko jest przekonane, że zacznie krwawić piaskiem, a wszystkie pieniądze jestem gotowa postawić na to, że lewe wyskoczy z oczodołu, jak u tych małych psów podczas większego wysiłku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję za moje poczucie humoru - dzięki któremu wizja mnie, z opaską na jednym oku i z gałką oczną zwisającą na cienkiej żyłce, którą podtrzymuję na srebrnej tacy, a do tego jeszcze zakładam na nią monokl, a wszystko w konwencji Tima Burtona - pozwala mi chichotać pod nosem, gdy tylko sobie to wyobrażę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-5193288641517196105?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/5193288641517196105/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=5193288641517196105&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5193288641517196105'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5193288641517196105'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2012/02/mam-swoje-choroby.html' title='Mam swoje choroby.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-1163307838840290080</id><published>2012-02-27T15:32:00.001+01:00</published><updated>2012-02-27T15:35:02.465+01:00</updated><title type='text'>.</title><content type='html'>Bardzo mi się podoba to siedzenie przed komputerem, parę rzeczy w pudłach, które trzeba stąd wywieść, herbata po lewej stronie, słońce wpadające przez balkon, uchylone okno i mrużenie oczu przy odchylaniu głowy. Ten moment w którym nie myślę o jutrze, ani o wczoraj jest jedynym w którym mogę się uśmiechnąć sama do siebie, rozkoszować chwilą, która roznosi się po całym ciele. Od czubka głowy po najmniejszy palec u stopy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szukam szczęścia w jutrze, bo zapomniałam, że ono jest tu i teraz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-1163307838840290080?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/1163307838840290080/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=1163307838840290080&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1163307838840290080'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1163307838840290080'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2012/02/blog-post.html' title='.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-8400310318463938923</id><published>2012-02-26T19:40:00.000+01:00</published><updated>2012-02-26T19:40:38.743+01:00</updated><title type='text'>Nie będzie.</title><content type='html'>Jeżeli jeszcze kiedyś pomyślę o ludziach, którzy nie dają z siebie nic, a tylko biorą, że może to tylko taki moment, okres, kiedy potrzebują trochę wyrozumiałości, a kiedyś się zamienimy; chciałabym żeby zapaliła się gdzieś obok mnie czerwona lampka, zawył alarm, a przez wszystkie mięśnie przeszedł paraliżujący ból. Nauczę się wreszcie, że to wcale nie działa w ten sposób, a pewne rzeczy się nie zmieniają.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-8400310318463938923?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/8400310318463938923/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=8400310318463938923&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/8400310318463938923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/8400310318463938923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2012/02/nie-bedzie.html' title='Nie będzie.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-9068408483287345093</id><published>2012-02-25T16:45:00.000+01:00</published><updated>2012-02-25T16:45:22.994+01:00</updated><title type='text'>Tęsknota we mnie siedzi.</title><content type='html'>Ważne wieczory to te o których myśli się od rana, nie mogąc przestać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc ja od rana, które było godziną dwunastą, chodzę i zastanawiam się: jak się przywitać, czy będę mogła się przytulić czy wystarczy, że podam rękę; czy będziemy rozmawiać jak kiedyś, czy jednak to wszystko już minęło i został tylko sztuczny dystans i krępująca cisza; czy będę mogła się dużo uśmiechać i czy wciąż będą szaleć te iskierki w oczach. Wracają wszystkie słowa, które były ważne, i wszystkie sytuacje w których nie było nic specjalnego, a mimo to zionęły magią. Są ludzie, których się uwielbia, tylko za to, że są, nawet jeżeli są chujami. Potrafią budzić w Tobie emocje i wydobyć wszystko co najlepsze. Można do nich dzwonić w środku nocy z pytaniami o 5 ulubionych sposobów na podryw i 10 rzeczy, które w Tobie lubi. Wszystkie odpowiedzi są dobre. Niewielu jest takich ludzi na świecie, którzy przez samo bycie obok zmieniają Twoje postrzeganie rzeczywistości, którzy są tak doskonali w byciu sobą, że nie sposób oprzeć się ich urokowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj jest mój ważny wieczór. &lt;br /&gt;Stęskniłam się za tym głupim skurwysynem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-9068408483287345093?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/9068408483287345093/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=9068408483287345093&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/9068408483287345093'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/9068408483287345093'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2012/02/tesknota-we-mnie-siedzi.html' title='Tęsknota we mnie siedzi.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-8783357847157337262</id><published>2012-02-22T00:21:00.000+01:00</published><updated>2012-02-22T00:21:15.088+01:00</updated><title type='text'>Nic kumacji.</title><content type='html'>Żal mi miłosnych frustratów, którzy myślą, że u mnie znaleźli swój kącik na wylewanie żali. Chciałam wyraźnie zaznaczyć, że tak nie jest. Więc droga Agato, Kasiu, Aniu, Gosiu, zostaw swoje frustracje dla przyjaciół albo psychologa. Nie przeżywamy tych samych emocji, nie myślimy tak samo i na pewno tak samo nie czujemy. Nie podciągaj się na siłę do jednego zdania, nie łap się jednego słowa. Im więcej Twoich komentarzy czytam, tym mniej się dziwie, że ten chłop Cię zostawił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie, no kurwa. Trochę powagi, bo naprawdę.&lt;br /&gt;Nie jestem tu od udzielania rad, ale żenadę wyczuwam całkiem nieźle - szczególnie tą estetyczną.&lt;br /&gt;(W końcu mam zupę z super obrazkami, NAJLEPSZYMI W SIECI, więc jak może być inaczej?)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-8783357847157337262?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/8783357847157337262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=8783357847157337262&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/8783357847157337262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/8783357847157337262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2012/02/nic-kumacji.html' title='Nic kumacji.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-263916611227483510</id><published>2012-02-21T17:49:00.002+01:00</published><updated>2012-02-21T17:51:07.846+01:00</updated><title type='text'>Czasami tak jest.</title><content type='html'>Nie mogę stać w miejscu, a skoro miejsce nie daje możliwości ruchu to trzeba je zmienić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łódź jest przewrotną kochanką - nie można być wobec niej obojętnym. Kochasz albo nienawidzisz. Można robić te dwie rzeczy równocześnie, ale w końcu każdy chce odetchnąć od toksycznego związku, szczególnie, jeżeli dreszcz emocji już się skończył, a miłość częściej objawia się wzdychającą rezygnacją niż euforią. Wiem, że wrócę (przecież zawsze wracają, nigdy nie rezygnuje się z uzależnienia), ale tutaj już nic mnie nie czeka. Czasami potrzeba tygodnia, innym razem miesięcy. Jedno jest pewne. Nie teraz, nie ten czas.Chyba jeszcze nie jestem gotowa, żeby wzdychać i z akceptacją kiwać głową.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-263916611227483510?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/263916611227483510/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=263916611227483510&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/263916611227483510'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/263916611227483510'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2012/02/czasami-tak-jest.html' title='Czasami tak jest.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-8278315232626382278</id><published>2012-02-21T09:27:00.002+01:00</published><updated>2012-02-21T09:27:21.359+01:00</updated><title type='text'>Don't try.</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="480" src="http://www.youtube.com/embed/zTRPLQKtzOY" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-8278315232626382278?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/8278315232626382278/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=8278315232626382278&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/8278315232626382278'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/8278315232626382278'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2012/02/dont-try.html' title='Don&apos;t try.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/zTRPLQKtzOY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-5060716243001195703</id><published>2012-02-20T13:52:00.002+01:00</published><updated>2012-02-20T13:52:26.310+01:00</updated><title type='text'>Pół żartem, pół nie.</title><content type='html'>- To co, Mona? Teraz będę do Ciebie przychodził wieczorami na film i słuchał opowieści tego gościa? Bo w sumie są całkiem niezłe, jak coś.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-5060716243001195703?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/5060716243001195703/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=5060716243001195703&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5060716243001195703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5060716243001195703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2012/02/po-zartem-po-nie.html' title='Pół żartem, pół nie.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-6945646871001780975</id><published>2012-02-17T14:44:00.000+01:00</published><updated>2012-02-17T14:44:24.509+01:00</updated><title type='text'>Full time friend.</title><content type='html'>- Oglądałam ostatnio taki dziwny film, że sama nie wiem co o nim mam myśleć, nie wiem, dotrwałam do połowy i wyłączyłam...&lt;br /&gt;- A sprawdzasz czasami ocenę na filmwebie, zanim coś włączysz?&lt;br /&gt;- No nie...&lt;br /&gt;- Może trzeba by było zacząć?&lt;br /&gt;- Ale moja koleżanka, która zawsze dobrze ocenia fajne filmy wystawiła mu dziewiątkę.&lt;br /&gt;- Koleżanka?&lt;br /&gt;- No tak.&lt;br /&gt;- Dupy raczej mają chujowy gust filmowy. Jeżeli jakaś dupa mówi Ci, że film jest bardzo dobry to znaczy, że jest bardzo zły.&lt;br /&gt;- &lt;i&gt;*smutna minka* &lt;/i&gt;a co ze mną? Ja też mam chujowy gust?&lt;br /&gt;- E, Ty to jesteś jak kumpel, więc się nie liczysz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TYLE MAM DO POWIEDZENIA W TEMACIE TEGO WSZYSTKIEGO.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-6945646871001780975?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/6945646871001780975/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=6945646871001780975&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6945646871001780975'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6945646871001780975'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2012/02/full-time-friend.html' title='Full time friend.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-859667956611140461</id><published>2012-02-16T15:08:00.000+01:00</published><updated>2012-02-16T15:08:07.417+01:00</updated><title type='text'>Annie Hall</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/9dlypec4dP4" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-859667956611140461?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/859667956611140461/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=859667956611140461&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/859667956611140461'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/859667956611140461'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2012/02/annie-hall.html' title='Annie Hall'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/9dlypec4dP4/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-7504914621296459205</id><published>2012-01-31T13:38:00.001+01:00</published><updated>2012-01-31T13:38:48.589+01:00</updated><title type='text'>Mimo całej cierpliwości, którą w sobie mam i wysokiego progu tolerancji jest coś na co mi brak sił.</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;p&gt;Co za skurwia&amp;#322;e miasto. &amp;#321;&amp;#243;d&amp;#378;. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-7504914621296459205?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/7504914621296459205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=7504914621296459205&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7504914621296459205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7504914621296459205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2012/01/mimo-caej-cierpliwosci-ktora-w-sobie.html' title='Mimo całej cierpliwości, którą w sobie mam i wysokiego progu tolerancji jest coś na co mi brak sił.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-2697819237104423165</id><published>2012-01-20T19:26:00.001+01:00</published><updated>2012-01-20T19:26:19.251+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="480" src="http://www.youtube.com/embed/JsMUQK4jdsQ?rel=0" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-2697819237104423165?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/2697819237104423165/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=2697819237104423165&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/2697819237104423165'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/2697819237104423165'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2012/01/blog-post.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/JsMUQK4jdsQ/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-8868323492566271393</id><published>2012-01-08T03:39:00.000+01:00</published><updated>2012-01-08T03:39:47.520+01:00</updated><title type='text'>Godziny samotności.</title><content type='html'>Chciałabym coś napisać, ale nie mogę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-8868323492566271393?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/8868323492566271393/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=8868323492566271393&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/8868323492566271393'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/8868323492566271393'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2012/01/godziny-samotnosci.html' title='Godziny samotności.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-6231802735549708735</id><published>2012-01-01T15:37:00.000+01:00</published><updated>2012-01-01T15:37:02.790+01:00</updated><title type='text'>That's what she said.</title><content type='html'>Mamy nowy rok, jak zwykle czysta karta, miliardy postanowień, milion rzeczy do zrobienia, miliard milionów wszystkiego co tylko może mieć nowy początek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielka niewiadoma we mnie, ze mną. Gdybym mogła przybierać kształty byłabym migającym znakiem zapytania - bo na to też nie jestem zdecydowana do końca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-6231802735549708735?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/6231802735549708735/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=6231802735549708735&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6231802735549708735'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6231802735549708735'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2012/01/thats-what-she-said.html' title='That&apos;s what she said.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-4553319625106139525</id><published>2011-12-20T16:13:00.000+01:00</published><updated>2011-12-20T16:13:58.899+01:00</updated><title type='text'>Jest godzina 16 trzynaście.</title><content type='html'>Czasami coś mnie rozrywa w środku i czuję, że chce się bardzo mocno wydostać na zewnątrz. Przestawia we mnie wtedy wszystko do góry nogami, a ja, na siłę próbuję się trzymać normalności. Kończy się to tak, że stoję na głowie i nie wiem jak wrócić do pionu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro nie wiem jak wrócić łapię się wszystkich, absurdalnych pomysłów, które mi przyjdą do głowy. Wszystko przecieka mi przez palce, a ja dalej kurczowo zaciskam knykcie, tylko po to, żeby oszukać samą siebie &lt;i&gt;staram się. &lt;/i&gt;Otwieram dłoń i sprawdzam co w niej mam. Czasami mam wrażenie, że uciekają z niej nawet linie papilarne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*teraz występuje typowo filmowa scena - najpierw tło się rozmazuje, później zaczernia, a na końcu, bardzo szybciutko kamera się oddala w zawrotnym tempie od bohaterki pokazując metaforycznie ogrom świata w stosunku do jej maleńkości*&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-4553319625106139525?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/4553319625106139525/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=4553319625106139525&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4553319625106139525'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4553319625106139525'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/12/jest-godzina-16-trzynascie.html' title='Jest godzina 16 trzynaście.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-1999087666594541490</id><published>2011-11-16T00:21:00.000+01:00</published><updated>2011-11-16T00:21:02.081+01:00</updated><title type='text'>Banał.</title><content type='html'>- Chciałabym stąd uciec, ale nie mogę.&lt;br /&gt;- A co w tym trudnego? Wyrabiasz paszport wiewiórce i jedziesz gdzie chcesz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-1999087666594541490?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/1999087666594541490/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=1999087666594541490&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1999087666594541490'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1999087666594541490'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/11/bana.html' title='Banał.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-3276198669005959806</id><published>2011-11-11T13:44:00.001+01:00</published><updated>2011-11-11T13:49:47.645+01:00</updated><title type='text'>Nie mogę oszaleć, powinnam być damą.</title><content type='html'>Zawsze powtarzam "&lt;i&gt;któregoś dnia&lt;/i&gt;", "&lt;i&gt;kiedyś&lt;/i&gt;", "&lt;i&gt;jak będzie chwila&lt;/i&gt;", "&lt;i&gt;w następnym tygodniu&lt;/i&gt;", "&lt;i&gt;jutro&lt;/i&gt;". Zawsze znajdzie się coś na co muszę poczekać: czas, pieniądze, sprzyjające okoliczności, znak, który powie, że to JUŻ, TU I TERAZ, osobę, która będzie chciała ze mną to zrobić, a wtedy muszę czekać na jej czas, pieniądze, jej sprzyjające okoliczności i jej znaki. Leżąc i tępo patrząc w sufit z mokrą twarzą wiem, że najlepsze rzeczy w życiu, najlepsze historie, przytrafiają mi się, gdy jestem sama, gdy porywam się z motyką na słońce, gdy nie oglądam się na to co myślą i mówią inni, myślę tylko o sobie, nie pytam się nikogo o zdanie i nie proszę o akceptacje bądź wsparcie. Zawsze lubiłam swoją samotność, ale ostatnio zaczęłam się jej trochę bać. Jakbym zapomniała, że to właśnie ona napędza we mnie to co najlepsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy człowiek z którym wiążę choć chwilę swojego życia ma na mnie większy wpływ niż bym chciała. Chwilami zapominam jak to jest być sobą. Nie czytam już książek, od dawna nie oglądam filmów i nie słucham nowej muzyki. Nie chcę tej jesieni. Nie chcę tego czasu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-3276198669005959806?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/3276198669005959806/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=3276198669005959806&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3276198669005959806'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3276198669005959806'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/11/nie-moge-oszalec-powinnam-byc-dama.html' title='Nie mogę oszaleć, powinnam być damą.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-3838506847890440699</id><published>2011-10-19T09:21:00.002+02:00</published><updated>2011-10-19T09:21:56.657+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Jak mi się podoba to, że wstałam o 8 bez budzika, właśnie piję kawę, zjadłam śniadanie i obejrzałam wywiad z Iggym Popem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak mi się to podoba.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-3838506847890440699?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/3838506847890440699/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=3838506847890440699&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3838506847890440699'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3838506847890440699'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/10/jak-mi-sie-podoba-to-ze-wstaam-o-8-bez.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-1655538135764910262</id><published>2011-10-15T14:19:00.001+02:00</published><updated>2011-11-16T20:06:40.351+01:00</updated><title type='text'>Stardust.</title><content type='html'>Gdy nie męczy mnie brak snu, ciężki oddech lub samo nakręcająca się paranoja w mojej głowie, wszystko jest w najlepszym porządku. Jest lepiej niż dobrze, a wszystko samo się wyjaśnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poczekajmy do dziewiętnastej, wtedy karty się odwracają i nagle okazuje się, że nie ma w nich żadnego asa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-1655538135764910262?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/1655538135764910262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=1655538135764910262&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1655538135764910262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1655538135764910262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/10/stardust.html' title='Stardust.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-3665241140670409385</id><published>2011-10-14T13:19:00.000+02:00</published><updated>2011-10-14T13:19:51.927+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Krzywa grzywka, różowe końcówki, okulary, siniaki na nogach, w głowie umieranie, na brzuchu nowy pieprzyk - nie jest to obraz nędzy i rozpaczy, chociaż czasami zastanawiam się nad naprawą. Chwilę później przypominam sobie, że tutaj nic nie jest zepsute. W końcu działa jak zwykle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę uciec gdzieś daleko, daleko od siebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-3665241140670409385?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/3665241140670409385/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=3665241140670409385&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3665241140670409385'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3665241140670409385'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/10/krzywa-grzywka-rozowe-koncowki-okulary.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-4844150546584115559</id><published>2011-10-07T15:37:00.000+02:00</published><updated>2011-10-07T15:37:14.527+02:00</updated><title type='text'>Chyba.</title><content type='html'>Chyba czas dorosnąć*.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(*chyba czas znaleźć definicję tego słowa)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-4844150546584115559?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/4844150546584115559/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=4844150546584115559&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4844150546584115559'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4844150546584115559'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/10/chyba.html' title='Chyba.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-411328967525510045</id><published>2011-09-23T14:00:00.001+02:00</published><updated>2011-09-23T14:09:25.978+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Podróżowanie PKSem.</title><content type='html'>Lubię podróżować. Właściwie nie tyle lubię podróżować, ile lubię się przemieszczać siedząc i czekając aż dotrę do celu. Nie lubię się pakować, a gdy dojadę na miejsce za bardzo nie wiem co robić i się plączę bez większego sensu, ale sama wycieczka jest bardzo w porządku. Siedzisz sobie, troszkę pośpisz, troszkę poczytasz, trochę popatrzysz za okno, wiele się nie dzieje, nie czujesz presji, że powinnaś robić coś innego, bo w końcu co tu robić w autobusie bądź pociągu. Bardzo lubię, bardzo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z reguły podróżuję pociągiem, ale tym razem wymyśliłam sobie, że fajniej będzie PKSem. Nie wiem co miałam wtedy w głowie, skoro wiedziałam, że jedyny bus, który odjeżdża z Łodzi do Zielonej Góry jest o 2:55 na strasznym dworcu Fabrycznym. Kto był ten wie, kto nie był się nie dowie, bo zaraz się zaczynają remonty. Mówi to samo za siebie. W Polsce miłych budynków się nie remontuje i nie usprawnia. Dziarsko, punkt druga siedziałam na przystanku czekając aż przyjedzie mój transport. Godzinkę wcześniej wyliczyłam lekką ręką myśląc o tym, że to środek trasy, środek nocy, bilet można kupić tylko u kierowcy, a rusza on z Białegostoku, więc trzeba będzie walczyć o miejsce. Mija 3 - nic się nie dzieje. Ludzie stoją, a ja z nimi. Mija 3:30, stoję ja i jeszcze 2 osoby, dalej nic się nie dzieje. Mija 4, stoję już tylko ja i przychodzi do mnie stara baba, która opowiada, że się poddenerwowała, bo jej autobus dojechał na miejsce 2 godziny przed czasem, ona teraz stoi i czeka, boi się sama, więc postoi ze mną. Stoimy, czekamy. Przychodzi dziad i mówi, że ten autobus, skoro nie przyjechał, już nie przyjedzie, bo przecież w Białymstoku strajkują. Szybki telefon do Mazura. No strajkują, właśnie skończyli, a ten bus, którym miałam jechać był ostatnim, którego nie wypuścili. DOSKONALE. Przypominam, że władowałam się w znajomość ze starą, zrzędliwą babą za którą zaczynam nosić walizę i wysłuchiwać jej narzekań. Idę z nią kupić bilet, a w walizie jakby kamienie. "&lt;i&gt;Walizeczka lekka jest, dużo rzeczy tam nie mam, w sanatorium byłam, w Jastrzębiej Górze, a w żałobie jestem, to tylko czarne rzeczy wzięłam, wiele nie mam&lt;/i&gt;". Bilet kupowała 3 razy pytając o cenę, powtarzając jaką ma zniżkę, i za każdym razem powtarzając, że z Warszawy było taniej. Później jeszcze, w tej malignie, która mną ogarnęła, dałam jej zadzwonić do domu. Myślałam, że tylko rzuci o której godzinie będzie, a wysłuchałam opowieści o tym jak to było na wyjeździe. Uciekłam szybko do lokalu się zagrzać herbatą i wsiadłam w pociąg - ale nie było dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślałam, że w drodze powrotnej będzie lepiej, więc znowu zaryzykowałam wycieczkę PKSem. Zadowolona, że startuje z mojego miasta spokojnie kupiłam bilet w kasie, ustawiłam się w kolejce, wsiadłam do autobusu, zajęłam miejsce z tyłu i ANI SIĘ OBEJRZAŁAM, NAPRAWDĘ, KURWA, NIE WIEM KIEDY, władował się przede mnie jakiś jebany grubas. Nie mówię tu o człowieku, który walczy z 20 kilogramową nadwagą. Mówię o człowieku, który zajął całe jedno siedzenie i pół tego obok. Mówię o człowieku, który zawsze będzie śmierdział , bo nie może domyć się między swoimi wielkimi fałdami tłuszczu. Na początku było całkiem zabawnie, ale gdy zobaczyłam, że ustawia sobie budzik na 5 rano, co oznaczało, że pewnie wysiada po mnie, CO OZNACZAŁO 7 godzin jazdy za nim - mina mi zrzedła. Na poprawę humoru wyjęłam sobie wcześniej przygotowaną kanapeczkę. Jebaniec pozazdrościł i też wyjął jedzenie. Pęto kiełbasy i bułkę. Kiełbasa była grubości mojego nadgarstka i świetnie było słychać specyficzne skwierczenie przy każdym kęsie między jednym mlaskiem, a drugim. Zaczęłam narzekać, że w całym autobusie śmierdzi śląską. Nie wiedziałam, że może być gorzej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*dygresja* Będąc jeszcze osobą niepełnoletnią zdarzało mi się spożywać alkohol. Rzadko, bo rzadko, nigdy w dużych ilościach, bardziej na smaka, ale się zdarzało. Dopiero po jakimś czasie zorientowałam się, że wracając do domu, przeżucie całej paczki gum miętowych nie likwiduje, a wzmacnia specyficzny zapach napojów wyskokowych. *koniec dygresji*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to, KURWA, ten grubas zaczął po wszystkim wpierdalać miętówki. Przyłapałam go jeszcze na tym jak papierki po cukierkach wciska w siedzenie. Nie dość, że grubas, śmierdziel, to w dodatku śmieciarz. Najgorszy typ człowieka. Nadszedł czas postoju - postanowiłam się przesiąść, ale nie było gdzie, bo ludzie zamiast uciekać z tej puszki, ładowali się do środka, zapełniając miejsca. Jedyne co mi zostało to wyjść i się przewietrzyć. Zapaliłam papierosa, uspokoiłam się, że jeszcze tylko 5 godzin i wróciłam na swoje miejsce. Wtedy właśnie poczułam ten fetor ze zdwojoną siłą. Głowa zaczęła mnie boleć. Pojawiły się nudności. FATALNA SYTUACJA. Jedyne co mnie ratowało to Gliniarz z Bewerli Hils na TVP1, którego wcześniej puścili, ale niestety film po 20 minutach się skończył i nastała cisza. Smród i ja. Mieszanka gnoju i ludzkich fekalii. Jeden z najgorszych zapachów wśród jakich w życiu miałam okazję przebywać. Kolejny postój i zwolniło się miejsce, co prawda na tej samej wysokości, ale w innym rzędzie. Szybko przerzuciłam tam rzeczy. Co za ulga. CO ZA ROZKOSZ. Frezje i fiołki. Miałam też okazję obserwować teraz całą tą sytuację z boku i zauważyłam, że kobieta siedząca przed tą bombą zapachową, jedzie zasłaniając sobie usta i nos ręką. Całe szczęście przyfarciło się jej i chwilę później zrobiła to samo co ja. Niestety nie wszyscy w autobusie byli tak mądrzy i chwilkę później widząc dwa wolne obok siebie siedzenia ludzie się po przesiadali, żeby wygodnie rozłożyć. Później nie było odwrotu, a widziałam, że nie jest dobrze. Kolejną granicę dziad przekroczył zasypiając i chrapiąc na cały autobus. No, ale to już pod Łodzią, więc się szybko ewakuowałam. Ważne, że dotarłam w całości, a autobus się nie rozbił i był na czas, prawda? :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-411328967525510045?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/411328967525510045/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=411328967525510045&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/411328967525510045'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/411328967525510045'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/09/podrozowanie-pksem.html' title='Podróżowanie PKSem.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total><georss:featurename>Łódź, Polska</georss:featurename><georss:point>51.7592485 19.45598330000007</georss:point><georss:box>51.672229 19.29665230000007 51.846267999999995 19.615314300000072</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-5411842981180030056</id><published>2011-09-09T09:58:00.004+02:00</published><updated>2011-09-09T09:58:41.469+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Dziewiątego dnia września o dziewiątej zero dziewięć pomyślałam życzenie.&lt;br /&gt;Podobno tak radzą w poczytnych tygodnikach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-5411842981180030056?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/5411842981180030056/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=5411842981180030056&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5411842981180030056'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5411842981180030056'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/09/dziewiatego-dnia-wrzesnia-o-dziewiatej.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-75299165195696523</id><published>2011-09-05T14:09:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T14:09:05.476+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Jeżeli któregoś dnia się nie obudzę, nic złego się nie stanie. Śpię ostatnio bardzo niespokojnie, budząc się co 3 godziny. Boję się wtedy bardzo, że zaraz wydarzy się coś złego. Sprawdzam godzinę w telewizorze, sprawdzam telefon, łudząc się, że może jednak obudziła mnie jakaś wiadomość. Wtedy takie przebudzenie mogłoby być całkiem akceptowalne. Jeżeli położę się spać odpowiednio wcześnie, budzę się zawsze o takich samych godzinach. 3:33, 4:44, 5:55. Czasami nawet 7:17. Uparcie powtarzam, że przecież to nic nie znaczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę iść do lekarza, poproszę o receptę. Będę łykać tabletki na sen, na paranoję, na ból głowy, na brak chęci, na nadmiar chęci. Może kiedyś stężenie chemii będzie tak duże, że wszystko samo się unormuje.&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Boję się odpowiedzialności, wymagań, zbyt bliskich relacji międzyludzkich. Boję się zobowiązań, umawiania na konkrety, terminów. Czas uciekać.) &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-75299165195696523?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/75299165195696523/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=75299165195696523&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/75299165195696523'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/75299165195696523'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/09/jezeli-ktoregos-dnia-sie-nie-obudze-nic.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-4137034340679009133</id><published>2011-08-30T09:36:00.000+02:00</published><updated>2011-08-30T09:36:34.612+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Dnia 30.08 obudziłam się o ósmej trzydzieści. Coincidence? I don't think so.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-4137034340679009133?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/4137034340679009133/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=4137034340679009133&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4137034340679009133'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4137034340679009133'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/08/dnia-30.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total><georss:featurename>Łódź, Polska</georss:featurename><georss:point>51.7592485 19.45598330000007</georss:point><georss:box>51.672229 19.29665230000007 51.846267999999995 19.615314300000072</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-2212528139544441295</id><published>2011-08-12T15:27:00.000+02:00</published><updated>2011-08-12T15:27:11.393+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Najchętniej siedziałabym w domu, paliła papierosy i myślała o tym kiedy to wszystko się skończy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-2212528139544441295?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/2212528139544441295/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=2212528139544441295&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/2212528139544441295'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/2212528139544441295'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/08/najchetniej-siedziaabym-w-domu-palia.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-1050245573327061344</id><published>2011-05-29T14:57:00.001+02:00</published><updated>2011-05-29T14:57:02.079+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;i&gt;How can you be so many women to so many strange people, oh you &lt;em&gt;strange girl&lt;/em&gt;?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Sylvia Plath&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-1050245573327061344?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/1050245573327061344/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=1050245573327061344&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1050245573327061344'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1050245573327061344'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/05/how-can-you-be-so-many-women-to-so-many.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-942434342128407094</id><published>2011-05-25T11:33:00.000+02:00</published><updated>2011-05-25T11:33:43.994+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Rozsypały mi się papierosy na biurku, nie mogę znaleźć baterii do myszki, na kartach tarota leży nóż i zapalniczka, znalazłam opakowanie miętówek, czas zrobić pranie, mam świetny soundtrack, wstaję i piszę, telefon nie dzwoni wtedy, kiedy powinien, tęsknię za niewypowiedzianym, któregoś dnia, tego jestem pewna, odbije mi do reszty i oszaleję. Nic mnie już nie zdziwi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-942434342128407094?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/942434342128407094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=942434342128407094&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/942434342128407094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/942434342128407094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/05/rozsypay-mi-sie-papierosy-na-biurku-nie.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-8481927032809767762</id><published>2011-05-20T11:34:00.001+02:00</published><updated>2011-05-20T11:34:40.422+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsultantka telefoniczna'/><title type='text'>Z życia konsultantki telefonicznej 6.</title><content type='html'>- Dzień dobry, chciałam poinformować, że pani Macbook jest już do odbioru.&lt;br /&gt;- A co zostało w nim zrobione.&lt;br /&gt;- Mam informację od technika, że został wymieniony display.&lt;br /&gt;- To znaczy? Nie rozumiem.&lt;br /&gt;- Obudowa razem z monitorem.&lt;br /&gt;- To znaczy? Dalej nie rozumiem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Serwis, słucham?&lt;br /&gt;- Chciałem się dowiedzieć ile będzie kosztować wymiana obudowy w moim Macbook'u.&lt;br /&gt;- Potrzebuję numeru seryjnego sprzętu, wtedy będę mogła podać konkretne koszta.&lt;br /&gt;- Ale to jest Macbook, to pani nie wystarczy?&lt;br /&gt;- Jeżeli jest pan zainteresowany ceną potrzebuję numeru seryjnego sprzętu.&lt;br /&gt;- Ale to taki zwykły Macbook.&lt;br /&gt;- A coś więcej?&lt;br /&gt;- No... Nie wiem...&lt;br /&gt;- A jak wygląda obudowa?&lt;br /&gt;- Biała, aluminiowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Serwis, słucham?&lt;br /&gt;- Kupiłem sobie i phona (&lt;i&gt;czytać dokładnie tak jak jest napisane&lt;/i&gt;)&lt;i&gt; &lt;/i&gt;i chciałem się zarejestrować w i tunsie (&lt;i&gt;znów czytać tak jak jest napisane&lt;/i&gt;)&lt;i&gt;. &lt;/i&gt;Może mi pani pomóc z rejestracją?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Serwis, słucham?&lt;br /&gt;- Czy zajmują się państwo ajłokami?&lt;br /&gt;- Czym, przepraszam?&lt;br /&gt;- No ajłokami.&lt;br /&gt;- Proszę chwileczkę zaczekać.&lt;br /&gt;(lecę i pytam technika:&lt;br /&gt;- zajmujemy się ajłokami?&lt;br /&gt;- czym, kurwa?&lt;br /&gt;- ajłokami.&lt;br /&gt;- no nie.)&lt;br /&gt;- Nie, proszę pani. A co to jest?&lt;br /&gt;- No ajpod łok.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-8481927032809767762?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/8481927032809767762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=8481927032809767762&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/8481927032809767762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/8481927032809767762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/05/z-zycia-konsultantki-telefonicznej-6.html' title='Z życia konsultantki telefonicznej 6.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-6892621624434150550</id><published>2011-05-20T02:28:00.001+02:00</published><updated>2011-05-20T11:35:30.688+02:00</updated><title type='text'>Bezrobotni mają lepiej.</title><content type='html'>Wreszcie mam wolne w tygodniu i oprócz małych obowiązków, które są raczej teraz mało ważne, mam czas, żeby o 12 zadzwonić do Artura i powiedzieć &lt;i&gt;ej, idziemy na piwo?&lt;/i&gt; a on ma czas, żeby mi powiedzieć, że możemy za 40 minut zobaczyć się na torach. Siedzimy później przy starej kolei i rozmawiamy o tym, że policja o 6:30 rano to trochę zbyt wiele, mimo tego, że wychodząc z mieszkania można sobie powiedzieć w duchu &lt;i&gt;ahoj, przygodo!&lt;/i&gt; Później jesteśmy u mnie i rozmawiamy o zbyt wielu nieważnych rzeczach. On wychodzi, a ja leżę na materacu w jedynej smudze słońca, która wpada przez okno i mrużę oczy. Paląc papierosy myślę o tym, że ten materac jest strasznie duży jak dla takiej małej dziewczynki jak ja - mimo tego, że wcale nie należę do filigranowych, a materac do dużych. Uśmiecham się do siebie. Wieczorem przychodzi Michał i przy otwartym balkonie, leżąc na brzuchu, między jednym łykiem piwa, a drugim, pytam czy jestem bardzo rozbita emocjonalnie, czy coś jest ze mną nie tak, a zamiast odpowiedzi słyszę, że w sumie wszystko w porządku jest teraz, kiedyś było gorzej. Na dowód przypomina mi jak raz pozmywał naczynia, a ja w zamian za to rzuciłam w niego szklanką. Dochodzę do wniosku, że w gruncie rzeczy jest świetnie. Rozpuszczam niebieskie włosy i kładę głowę na poduszce. To był dobry dzień. Więcej niż dobry. Parę zapisanych kartek, piwo, papierosy, słońce, herbata, balkon, magiczna torebka szczęścia, smażony kurczak z makaronem i dużo uśmiechu. Jutra nie ma, wczoraj też nie. Nawet nie myślę o tym szkle w stopie, które nie wiadomo skąd się wzięło na mojej drodze. Nie może być lepiej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-6892621624434150550?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/6892621624434150550/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=6892621624434150550&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6892621624434150550'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6892621624434150550'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/05/bezrobotni-maja-lepiej.html' title='Bezrobotni mają lepiej.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-826081843197172133</id><published>2011-04-17T12:39:00.001+02:00</published><updated>2011-04-17T12:39:29.285+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Chciałabym budzić się co rano na Lazurowym Wybrzeżu, chodzić codziennie na skałki, czytać książki, palić papierosy i spokojnie chodzić wieczorami do pracy. Po pracy palić marokański hasz i wypijać szklankę czarnego rumu, wygrzewając nogi we wschodzącym słońcu. Czuję, że wtedy moje serce przestało by kłuć pod bokiem parę razy dziennie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-826081843197172133?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/826081843197172133/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=826081843197172133&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/826081843197172133'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/826081843197172133'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/04/chciaabym-budzic-sie-co-rano-na.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-3362463438993152833</id><published>2011-04-15T09:39:00.000+02:00</published><updated>2011-04-15T09:39:07.587+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Rozchorowałam się niemożebnie. Poszłam na L4 w pracy numer jeden, a może numer dwa. Nie wiem co ze sobą zrobić. Brak mi drogi, cel znam. Lubię mówić o tym co umiera we mnie i co można by zrobić gdyby. Lubię znów myśleć o ucieczce, coraz częściej. Mam od czego uciekać. Wreszcie. Z lewej strony źle, z prawej niedobrze. Doszło do tego, że myślę o sprzątaniu. Nie czuję nic. Czuję wszystko. Potrzebuję więcej. Potrzebuję mniej. Nie umiem się zdecydować na nic konkretnego, wszystko wiem, włosy mi się nie układają od dawna, nie mam czasu na fryzjera. Chyba dużo palę. Skończyły mi się chusteczki, czas na leki i pod kołdrę. Do 17 muszę być zdrowa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-3362463438993152833?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/3362463438993152833/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=3362463438993152833&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3362463438993152833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3362463438993152833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/04/rozchorowaam-sie-niemozebnie.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-6073911114686678799</id><published>2011-04-13T06:29:00.000+02:00</published><updated>2011-04-13T06:29:18.578+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsultantka telefoniczna'/><title type='text'>Z życia konsultantki telefonicznej 5.</title><content type='html'>- Zgłaszałam tydzień temu telewizor do naprawy, chciałam się dowiedzieć kiedy ktoś przyjedzie, bo czekam i nic się nie dzieje.&lt;br /&gt;- Poproszę nazwisko.&lt;br /&gt;- Sz....&lt;br /&gt;- Proszę pani zlecenie zostało anulowane, próbowaliśmy się z panią kontaktować, niestety nikt nie odbierał telefonu.&lt;br /&gt;- O tak, super, raz zadzwoniliście, nikt nie odebrał i anulowaliście.&lt;br /&gt;- Próbowaliśmy się z panią skontaktować co najmniej przez dwa dni, po tym czasie zlecenie mogło być anulowane.&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;- Tłumaczę pani, że zlecenie zostało anulowane z powodu braku kontaktu z klientem!&lt;br /&gt;- Dobrze, to proszę mi wytłumaczyć czemu nikt mnie o tym nie poinformował?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasami brak mi słów i brak logiki...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-6073911114686678799?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/6073911114686678799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=6073911114686678799&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6073911114686678799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6073911114686678799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/04/z-zycia-konsultantki-telefonicznej-5.html' title='Z życia konsultantki telefonicznej 5.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-6173074876398274166</id><published>2011-04-10T18:48:00.002+02:00</published><updated>2011-04-23T19:58:56.394+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsultantka telefoniczna'/><title type='text'>Z życia konsultantki telefonicznej 4.</title><content type='html'>&lt;i&gt;Klient lekko cyknięty.&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;- Odebrałem dzisiaj od was sprzęt audio, była wymiana na nowy, bo zgłaszałem, że tam zegar mi źle chodzi. Przywiozłem do domu, podłączam, a tu się okazuje, że to jest jeszcze gorsze niż to wcześniejsze. Powiem pani, że się wkurwiłem.&lt;br /&gt;- Proszę pana, jeżeli zapoznał pan się dokładnie z instrukcją obsługi, to jedyne co mogę zaproponować, to niestety przyjechać do nas z tym sprzętem ponownie, zrobimy ekspertyzę techniczną.&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;- A jak pani ma na imię?&lt;br /&gt;- Monika.&lt;br /&gt;- Bardzo ładne imię. A wie pani jak ja mam na imię?&lt;br /&gt;- No nie wiem.&lt;br /&gt;- Takiego imienia to pani nie zna!&lt;br /&gt;- Słucham w takim razie.&lt;br /&gt;- Tobiasz.&lt;br /&gt;- Znam, bardzo ładne imię.&lt;br /&gt;- Po niewolnicy Izaurze mnie, kurwa, nazwali... Powiem pani coś. Chwilę pogadamy, pani za to nie płaci, bo ja dzwonię, więc może pani posłuchać. Cały ten tydzień mam spierdolony. Jadę w poniedziałek rowerem na działkę, zatrzymała mnie policja, każą dmuchać w balonik, a tam wychodzi 2,6 promila.&lt;br /&gt;- Ooooohohohoho, no to widzę, że lubi pan sobie golnąć?&lt;br /&gt;- Lubić lubię, ale tak kontrolowanie. A wtedy nie byłem pijany. Wzięli mnie na to pobieranie, pani wie jakie pobieranie. Zrobili badania, wyszło pół promila. Co z tego, skoro dzień już spierdolony...&lt;br /&gt;- Widzi pan, biednemu zawsze wiatr w oczy.&lt;br /&gt;- Dobra, nie ma co gadać. W takim razie ja wpierdalam cały ten majdan do samochodu i przyjeżdżam tam do pani.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jako przerywnik historia z drugiego etatu, została podjęta próba zaszczucia mnie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Co podać? &lt;br /&gt;- Poproszę Danielsa.&lt;br /&gt;- Na lodzie?&lt;br /&gt;- Tak.&lt;br /&gt;- Ile kostek? 1, 2, 3?&lt;br /&gt;- Płaci się od kostki?&lt;br /&gt;- Kostki są gratis, chcesz to Ci nawet 10 dam ;)&lt;br /&gt;- To poproszę 5.&lt;br /&gt;(Przygotowuję Danielsa z 5 kostkami lodu myśląc sobie &lt;i&gt;to już kurwa lepiej z colą pić&lt;/i&gt;. Przyjmuję opłatę, podchodzę do następnego klienta, po chwili mnie woła.)&lt;br /&gt;- Nalała pani Jacka?&lt;br /&gt;- Tak jak najbardziej.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Krzywa mina.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- &lt;/i&gt;Aha... To nie smakuje jak Daniels.&lt;br /&gt;- 5 kostek lodu trochę rozrzedza smak.&lt;br /&gt;- To nie to...&lt;br /&gt;- Przykro mi, w każdym razie nalałam Jacka Danielsa.&lt;br /&gt;- Dobra, spoko, ja wam recenzję na internecie wystawię!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BRING IT ON, MOTHERFUCKER! ;))))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-6173074876398274166?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/6173074876398274166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=6173074876398274166&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6173074876398274166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6173074876398274166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/04/z-zycia-konsultantki-telefonicznej-4.html' title='Z życia konsultantki telefonicznej 4.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-1425020460504571865</id><published>2011-04-05T06:08:00.000+02:00</published><updated>2011-04-05T06:08:28.554+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsultantka telefoniczna'/><title type='text'>Z życia konsultantki telefonicznej 3.</title><content type='html'>Dwa klasyki, które zdarzają się nagminnie. Myślałam, że tego już nie grają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;- Skąd pani dzwoni?&lt;br /&gt;- Z domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;- Skąd pan dzwoni?&lt;br /&gt;- No z komórki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-1425020460504571865?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/1425020460504571865/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=1425020460504571865&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1425020460504571865'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1425020460504571865'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/04/z-zycia-konsultantki-telefonicznej-3.html' title='Z życia konsultantki telefonicznej 3.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-3119869268213830476</id><published>2011-04-02T15:11:00.000+02:00</published><updated>2011-04-02T15:11:08.017+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsultantka telefoniczna'/><title type='text'>Z życia konsultantki telefonicznej 2.</title><content type='html'>&lt;i&gt;(Telefon odebrała koleżanka, ja tylko spisałam jej opowieść)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Wie pani co? Dzwonię z taką nietypową sprawą. Zgłosiłem telewizor do naprawy i taki pan miał dzwonić i się ze mną umawiać. Niestety musiałem pilnie wyjechać do sparaliżowanej matki na Mazury, i zostawiłem telefon w Łodzi. Wróciłem i rzeczywiście, wyświetliły mi się połączenia nieodebrane. Oddzwaniałem, ale nikt nie odbierał. Później, wieczorem spotkałem się z kolegą i nie ukrywam - był alkohol. Troszkę się podpiłem, a jeszcze kolega mnie trochę podjudzał i znowu zacząłem dzwonić do tego pana. On nie odbierał, a ja mu się nagrałem na pocztę głosową mówiąc "&lt;i&gt;odbieraj, Ty buraku&lt;/i&gt;"&lt;i&gt;. &lt;/i&gt;Mi teraz strasznie głupio, od tamtego czasu nawet trochę mniej piję. Chciałbym bardzo tego pana przeprosić, bo w sumie ten telewizor dalej nie działa, a ja bym, mimo wszystko, chciał, żeby ktoś mi go naprawił...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-3119869268213830476?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/3119869268213830476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=3119869268213830476&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3119869268213830476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3119869268213830476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/04/z-zycia-konsultantki-telefonicznej-2.html' title='Z życia konsultantki telefonicznej 2.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-4739095642784247477</id><published>2011-04-01T07:43:00.000+02:00</published><updated>2011-04-01T07:43:12.903+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Jak dobrze, że są książki - bez nich przestałabym już dawno wierzyć w to, że istnieje jeszcze ktoś, kto ma coś ciekawego do powiedzenia, komu zależy i kogo warto słuchać nie tylko po to, żeby się odpieprzył.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-4739095642784247477?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/4739095642784247477/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=4739095642784247477&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4739095642784247477'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4739095642784247477'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/04/jak-dobrze-ze-sa-ksiazki-bez-nich.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-5053121554031651656</id><published>2011-03-30T07:35:00.000+02:00</published><updated>2011-03-30T07:35:47.194+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Codziennie wstaję i marzę o tym dniu, w którym będzie tak ciepło, że bez strachu o odmrożenie sobie kończyn, będę mogła pojechać nad staw, rozłożyć koc, wyjąć butelkę wina, wyciągnąć książkę, założyć na uszy słuchawki i cały dzień spędzić paląc papierosy, nie przejmując się tym o której zajdzie słońce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie moje zużycie tytoniu się zwiększyło o jakieś 70% - nie jestem jeszcze człowiekiem, który ma w ustach dwa papierosy i równocześnie wciąga tabakę, bo tabaki nie lubię w ogóle, ale jestem napewno bliżej tego stanu niż dalej. Moje wnętrzności najlepiej diagnozuję przy pomocy pustych paczek, walających się w mojej torbie i po biurku. Moment w którym przestaję palić mentolowe She i zaczynam Malboro Lighty, i wieczory podczas których pilnuję, żeby został jeden na rano, to właśnie te znaki, które nie są dobre, które wołają do mnie "Łukowska, nie idź tą drogą". Nigdy nie wiadomo co się dzieje, dopóki nie wybuchnie z całych sił. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po za tym wszystko pod kontrolą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-5053121554031651656?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/5053121554031651656/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=5053121554031651656&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5053121554031651656'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5053121554031651656'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/03/codziennie-wstaje-i-marze-o-tym-dniu-w.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-981025634444997631</id><published>2011-03-23T19:01:00.000+01:00</published><updated>2011-03-23T19:01:49.755+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Nie pamiętam kiedy ostatnio oglądałam jakiś film. Nie pamiętam kiedy ostatnio usiadłam i patrzyłam w sufit z papierosem w ustach, nie myśląc o niczym. Nie pamiętam kiedy ostatnio się obudziłam i nie miałam poczucia, że coś zawalam. Nie pamiętam kiedy ostatnio bolał mnie brzuch ze śmiechu. Nie pamiętam kiedy ostatnio nie zasypiałam sama. Nie pamiętam kiedy ostatnio czułam, że idę w dobrym kierunku. Nie pamiętam kiedy ostatnio tęskniłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To pewnie jakaś bardzo wyrafinowana odmiana sklerozy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-981025634444997631?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/981025634444997631/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=981025634444997631&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/981025634444997631'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/981025634444997631'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/03/nie-pamietam-kiedy-ostatnio-ogladaam.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-3451985229646838927</id><published>2011-03-14T07:58:00.000+01:00</published><updated>2011-03-14T07:58:59.740+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Gdzieś tam się uczę, pracuję, czytam, oglądam, piję, palę, skaczę po kanałach, robię zakupy, jem, nie sprzątam, leżę, łapię bolące serce, gdy chcę odetchnąć pełną piersią, gadam, sram, słucham. Droga donikąd.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-3451985229646838927?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/3451985229646838927/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=3451985229646838927&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3451985229646838927'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3451985229646838927'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/03/gdzies-tam-sie-ucze-pracuje-czytam.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-4936476545768597435</id><published>2011-03-10T07:56:00.000+01:00</published><updated>2011-03-10T07:56:04.777+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;i&gt;"You Get So Alone at Times That it Just Makes Sense"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Charles Bukowski &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-4936476545768597435?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/4936476545768597435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=4936476545768597435&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4936476545768597435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4936476545768597435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/03/you-get-so-alone-at-times-that-it-just.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-5121326201796606459</id><published>2011-03-07T21:11:00.001+01:00</published><updated>2011-04-02T15:11:55.702+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konsultantka telefoniczna'/><title type='text'>Z życia konsultantki telefonicznej.</title><content type='html'>&lt;i&gt;Telefon 1&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- Serwis, słucham?&lt;br /&gt;- Proszę pani, mam nowy telewizor, na gwarancji, pół roku, wszystko świetnie odbiera, bardzo dobry obraz, ale szwankuje mi TVN Warszawa.&lt;br /&gt;- A jak inne kanały? Działają poprawnie?&lt;br /&gt;- Tak, świetnie, tylko TVN Warszawa mi trochę śnieży.&lt;br /&gt;- Uważa pani, że może być to wina telewizora?&lt;br /&gt;- Nie, to chyba wina tego kanału.&lt;br /&gt;- W takim razie proszę się skontaktować ze swoim dostawcą telewizyjnym, jeżeli okaże się, że z jego strony wszystko jest w porządku - proszę zadzwonić do mnie, przyjmę zgłoszenie o usterce.&lt;br /&gt;- NOOOO, z dostawcą telewizyjnym - to do państwa dzwonię.&lt;br /&gt;- Proszę pani, my jesteśmy serwisem, zajmujemy się naprawianiem telewizorów, proszę się skontaktować z firmą, która dostarcza pani telewizję.&lt;br /&gt;- NOOOOO, PRZECIEŻ SIĘ KONTAKTUJĘ! DZWONIĘ DO PANI, ŻEBY COŚ Z TYM ZROBIĆ!&lt;br /&gt;- Niestety, jesteśmy serwisem, zajmujemy się naprawianiem telewizorów. Proszę się skontaktować z firmą, z którą podpisywała pani umowę dotyczącą dostarczania kanałów telewizyjnych.&lt;br /&gt;- Żadnej umowy nie podpisywałam!&lt;br /&gt;- Płaci pani gdzieś jakiś abonament, prawda?&lt;br /&gt;- Nic nie płacę, już jestem w takim wieku, że nie muszę.&lt;br /&gt;- Jak w takim razie pobiera pani telewizję? Ma pani dekoder, przez kabel?&lt;br /&gt;- Antenę dachową mam.&lt;br /&gt;- O, w takim razie kto pani tą antenę montował?&lt;br /&gt;- Sąsiad przyszedł i założył.&lt;br /&gt;- Proszę pani, ja już pani nie pomogę, proszę się dowiedzieć kto pani dostarcza kanały telewizyjne, tam zadzwonić.&lt;br /&gt;- To znaczy pod jaki numer?&lt;br /&gt;- Nie wiem, nie umiem pani pomóc, przykro mi. Jeżeli telewizor będzie zepsuty, wtedy proszę do mnie zadzwonić, przyjmę zgłoszenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Telefon 2&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- &lt;/i&gt;Serwis, słucham?&lt;br /&gt;- Chciałem zgłosić telewizor do naprawy.&lt;br /&gt;- Już przyjmuję, poproszę model i numer seryjny telewizora.&lt;br /&gt;- BOŻEEEEE, JA NIE WIEM, proszę mi głowy takimi szczegółami nie zawracać, jestem ciemny jak tabaka w tych sprawach.&lt;br /&gt;- Niestety bez tych danych nie mogę przyjąć zgłoszenia. Znajdzie pan informacje o modelu i numerze fabrycznym z boku lub z tyłu telewizora. Proszę sprawdzić i mi podać to co jest tam napisane.&lt;br /&gt;- No mówię pani, żeby mi pani takimi rzeczami głowy nie zawracała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Telefon 3&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;-&lt;i&gt; &lt;/i&gt;Serwis, słucham?&lt;br /&gt;- Chciałam zgłosić telewizor do naprawy.&lt;br /&gt;- Oczywiście, poproszę model i numer seryjny.&lt;br /&gt;- Toshiba.&lt;br /&gt;- Dobrze, a jaki model tego telewizora Toshiby?&lt;br /&gt;- No to pani nie wie co to Toshiba?&lt;br /&gt;- Toshiba to marka, potrzebuję dokładnego modelu telewizora, który pani posiada.&lt;br /&gt;- No to pani nie wie jaki model?&lt;br /&gt;- Modeli jest wiele, nie wiem jaki pani ma.&lt;br /&gt;- No taki mały, 14 czy 17 cali...&lt;br /&gt;- Niestety to mi nic nie mówi, potrzebuję konkretnych danych.&lt;br /&gt;- No nie mam, bo właśnie wyszłam z tesco, podbiłam kartę gwarancyjną.&lt;br /&gt;- Rozumiem, że w tym momencie ma pani pod ręką gdzieś tą kartę?&lt;br /&gt;- Tak.&lt;br /&gt;- Tam powinno być, z przodu, napisane jakiego modelu i numeru seryjnego tv karta dotyczy, czy może mi to pani odczytać?&lt;br /&gt;- Uwaga, literuję: T jak Teresa, O jak Olga, S jak Sylwia, H jak Henryk, I jak Iwona, B jak Barbara, A jak Adam.&lt;br /&gt;- To wszystko?&lt;br /&gt;- Więcej tu nie mam, może w domu jeszcze sprawdzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Telefon 4&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- Serwis, słucham?&lt;br /&gt;- Chciałem zamówić pilota do DVD model taki, a taki.&lt;br /&gt;- Oczywiście, dowiem się czy jest taka możliwość najpierw i jak to wygląda cenowo, oddzwonię do pana. Notuję firmę i model, poproszę pana godność i numer telefonu.&lt;br /&gt;(&lt;i&gt;podczas notowania między podawaniem danych&lt;/i&gt;)&lt;br /&gt;- Bo wie pani co, ktoś się do mnie włamał i złodziej mi samego pilota ukradł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Telefon 5&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- &lt;/i&gt;Serwis, słucham?&lt;br /&gt;- Chciałem się dowiedzieć co się dzieje z moim telewizorem, numer zlecenia taki a taki.&lt;br /&gt;- Mam informację, że telewizor wciąż jest testowany.&lt;br /&gt;- No to ile można?!?!?!?! Oddałem go w piątek, dzisiaj jest poniedziałek, czy pani sobie wyobraża, że ja nie mam co oglądać? JA TU BEZ TEGO TELEWIZORA ZWARIUJĘ!!!!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślałam, że po pracy wyrwę się z koła nienawiści. Zakupy w Kerfurze. Jakaś baba wpierdala kapustę kwaszoną prosto z beczki paluchami. Patrzę się na nią zażenowana. Ona dostrzega mój wzrok. Drze się na cały sklep:&lt;br /&gt;- Jaka dobra kapusta, pani spróbuje!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby tak kurwa, każdy, zanim zadzwoni, usiadł i pomyślał o sprawie 10 minut to by mi się łatwiej żyło i im.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-5121326201796606459?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/5121326201796606459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=5121326201796606459&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5121326201796606459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5121326201796606459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/03/z-zycia-konsultantki-telefonicznej.html' title='Z życia konsultantki telefonicznej.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-7273942144127353858</id><published>2011-03-01T19:40:00.000+01:00</published><updated>2011-03-01T19:40:09.062+01:00</updated><title type='text'>Suche fakty.</title><content type='html'>Zbliża się Dzień Kobiet.&lt;br /&gt;Kolejny dzień w którym nikt mi nie da kwiatów i nawet nie będę miała kogo za to objebać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-7273942144127353858?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/7273942144127353858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=7273942144127353858&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7273942144127353858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7273942144127353858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/03/suche-fakty.html' title='Suche fakty.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-4075220581983352108</id><published>2011-02-27T20:44:00.000+01:00</published><updated>2011-02-27T20:44:49.704+01:00</updated><title type='text'>Miarka się przebrała.</title><content type='html'>Dobra, kurwa. Żarty się skończyły. Naprawdę, coraz mniej mi się to podoba. Minęły już 2 tygodnie od kiedy mówię wszystkim, że chcę psa. Podaję swoje typowane rasy (&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Grzywacz_chi%C5%84ski"&gt;grzywacz chiński&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Chihuahua_%28rasa_ps%C3%B3w%29"&gt;chihuahua&lt;/a&gt; - z tym, że miniaturka, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Cavalier_King_Charles_Spaniel"&gt;king charles spaniel&lt;/a&gt; oraz &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Boston_Terrier"&gt;boston terrier&lt;/a&gt;), mówię, że wtedy będziemy mogli się pospotykać i szanse na to, że coś między nami będzie rosną. Wszyscy obiecują, mówią, że na św. Teresy jest targ zwierząt i mi kupią, a inni się deklarują, że wolą koty i chętnie mi jakiegoś podwiozą ze schroniska (Boże, chłopy po 30, nie macie żon, nie macie dzieci, nie macie dziewczyn, a znam już czterech, którzy mieszkają z kotami, O CO WAM CHODZI, CO JEST Z WAMI NIE TAK?!), a jeszcze inni mówią, że ok, w porządku, a później ja czekam i nic! Gdyby te wszystkie obietnice się spełniły już dawno miałabym całą hordę psów w domu i nie wiedziała jak zarobić na żarcie dla nich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie przywykłam do takiego traktowania, mamusia i tatuś zawsze starali się, żeby było tak, że ja mówię i mam. Nie podoba mi się realne życie w którym dalej jestem dzieckiem. Może powinnam na powrót zamieszkać z rodzicami, wrócić do Zielonej Góry i stworzyć sobie moją strefę, już na stałe, przed telewizorem, na kanapie, w pobliżu kuchni?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekam jeszcze do końca marca, a później zostaje tylko kot, no soraweczka, ale na kolanach prosić nie będę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(a tak bym chciała mieć tego pieska, chodziłabym z nim do pracy, trzymała na zapleczu baru, raz na jakiś czas wypuszczała do ludzi, żeby robił sztuczki i nauczyłabym go chodzić z małym woreczkiem w zębach i zbierać tipy, i jeszcze bym mu legowisko zrobiła na lodówce i szczekałby, gdyby ktoś czekał na zamówienie, a ja bym nie widziała, i kupowałabym mu super ubranka i woziła na pieskowe kinderbale. tak super by u mnie miał, TAK SUPER!)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-4075220581983352108?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/4075220581983352108/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=4075220581983352108&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4075220581983352108'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4075220581983352108'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/02/miarka-sie-przebraa.html' title='Miarka się przebrała.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-1015168358420820042</id><published>2011-02-17T08:34:00.000+01:00</published><updated>2011-02-17T08:34:43.959+01:00</updated><title type='text'>Ode mnie dla mnie.</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/SBS-fGJUVNY?rel=0" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/W773ZPJhcVw?rel=0" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/GCAsW_9CkYw?rel=0" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/T4PoJ5HZHUo?rel=0" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/nFl0nlHaWa4?rel=0" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-1015168358420820042?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/1015168358420820042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=1015168358420820042&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1015168358420820042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1015168358420820042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/02/ode-mnie-dla-mnie.html' title='Ode mnie dla mnie.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/SBS-fGJUVNY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-3302309888483796373</id><published>2011-02-16T00:43:00.000+01:00</published><updated>2011-02-16T00:43:03.243+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;i&gt;"Never take it seriously, you never get hurt. Never get hurt, you can  always have fun. And if you ever get lonely, you just go to the record  store and visit all your friends. "&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"I've made a decision, I'm gonna live in Morocco for one year. I need a new crowd."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Almost Famous (2000)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-3302309888483796373?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/3302309888483796373/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=3302309888483796373&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3302309888483796373'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3302309888483796373'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/02/never-take-it-seriously-you-never-get.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-7052102883396108304</id><published>2011-02-14T13:02:00.000+01:00</published><updated>2011-02-14T13:02:50.878+01:00</updated><title type='text'>Przyszedł ten dzień.</title><content type='html'>Sytuacja przedstawia się tak - dzisiaj są walentynki, co oznacza, że od roku i 45 dni nie miałam żadnego miłego memu sercu chłopca lub dziewczyny. W piątek stwierdziłam, że to musi się skończyć! Tak nie może być! A, że bardzo marzy mi się piesek, który budziłby mnie zimnym nosem na policzku, postanowiłam upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(W sumie z tym psem sama dałabym sobie radę, ale moim współpracownicy zagrozili, że jeżeli sobie tego psa zafunduję to od razu, pierwszego dnia, zgłoszą to do Ligi Ochrony Przyrody, bo nie podoba im się mój plan na kochanie tego zwierzęcia i odmawianie sobie od ust, żeby miało najlepsze smakołyki.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W piątek powiedziałam w pracy, że szukam chłopiny, co to mi psa kupi, albo już ma, ewentualnie i ostatecznie. Wszyscy życzyli mi jak najlepiej, przynajmniej tak sądzę. Do tego stopnia, że rozpytywali mężczyzn wkoło czy przypadkiem nie mają psa, albo mieć nie chcą. Gdy się okazywało, że jakiś chce mieć - dawaj go do mnie. Niestety wtedy występował konflikt interesów, bo ja nie chciałam mieć psa z nimi. Ci, którzy psa mieli, byli już zajęci (cwane dupeczki - wyrwały pewnie jeszcze w wieku nastoletnim, gdy byli pryszczaci, a teraz sobie żyją oni i pies w kokonie szczęścia.). Był jeden, który chciał ze mną dzisiaj psa szukać, nie był fatalny, ale miał dwa minusy: nie był starym dziadem i nie był pojebany (wiadomo, że tylko tacy mnie kręcą - taka już ma podświadomość) - jego zaletą prawdopodobnie było to, że podobno jest idiotą. Zrezygnowałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak będę dalej tak wybrzydzać to zostanę starą panną - a nie, teraz się mówi &lt;i&gt;dumną singielką&lt;/i&gt;. Co mi po takim singlowaniu, skoro, gdy widzę małe dzieci to chce mi się płakać, i w sumie trochę płacze. Niepewność czy kiedyś będzie ze mną taka mała istotka z mojej krwi i moich kości napawa mnie największym smutkiem.&amp;nbsp;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-7052102883396108304?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/7052102883396108304/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=7052102883396108304&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7052102883396108304'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7052102883396108304'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/02/przyszed-ten-dzien.html' title='Przyszedł ten dzień.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-3291731430629160859</id><published>2011-02-06T21:35:00.000+01:00</published><updated>2011-02-06T21:35:56.048+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Już nie ucieknę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardziej się nie nadaję niż nadaję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic nie wiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-3291731430629160859?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/3291731430629160859/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=3291731430629160859&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3291731430629160859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3291731430629160859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/02/juz-nie-uciekne.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-5815100097894745730</id><published>2011-02-04T03:39:00.000+01:00</published><updated>2011-02-04T03:39:45.357+01:00</updated><title type='text'>Praca umacnia moje poczucie własnej wartości.</title><content type='html'>- Ty popatrz, jej szukasz jakiegoś porządnego, a mnie pierwszemu lepszemu byś opchnął.&lt;br /&gt;- Wiesz, Monia, Ciebie to będzie cud jak ktoś będzie chciał.&lt;br /&gt;- Ale dlaczego? Przecież jestem ładna, mądra, z poczuciem humoru, tolerancyjna.&lt;br /&gt;- No i widzisz, właśnie jak te wszystkie składniki są w jednej osobie to odstrasza potencjalnych kandydatów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-5815100097894745730?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/5815100097894745730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=5815100097894745730&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5815100097894745730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5815100097894745730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/02/praca-umacnia-moje-poczucie-wasnej.html' title='Praca umacnia moje poczucie własnej wartości.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-5739933896313525415</id><published>2011-02-02T22:33:00.000+01:00</published><updated>2011-02-02T22:33:07.935+01:00</updated><title type='text'>Ow.</title><content type='html'>Boziuniu, ostatnie dwa dni pracy w wielkiej firmie, zakończyły się bardzo źle. Po wielu godzinach męki, udręki i czekania na to aż w końcu ktoś się czegoś dowie prawie zasnęłam za biurkiem, co nie zdarzało mi się od gimnazjum (to były czasy ;)))))))) ). Przedarłam się, całe szczęście przez ten gąszcz głupoty, nerwów straciłam wiele, ale skończyło się. Gdyby ktoś miał propozycję pracy, za więcej niż 800 złotych miesięcznie, w dni robocze, od rana do popołudnia - aktualnie jestem free. Ja się prosić nie będę, jestem na tyle zajebista, że czekam aż praca znajdzie mnie ; ))))))))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idę zrobić ryż z kurkumą i warzywami, herbaty i posprzątać trochę, a i moje biedne ramionka wciąż bolą i są napięte, więc położę się na elektrycznym kocyku, żeby zadośćuczynić im za to zło, które wyrządziłam (do końca jeszcze nie wiem jakie, ale coś musiałam im złego zrobić, skoro tak bolą).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Over.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-5739933896313525415?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/5739933896313525415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=5739933896313525415&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5739933896313525415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5739933896313525415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/02/ow.html' title='Ow.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-7606666156467963438</id><published>2011-01-28T09:18:00.000+01:00</published><updated>2011-01-28T09:18:54.285+01:00</updated><title type='text'>Zależności.</title><content type='html'>Sprawy mają się tak: jedyne lusterko w domu jakie mam, to takie malutkie, w łazience, żeby przypudrować nosek. Jeżeli nie wstanę przed wschodem słońca, żeby przejrzeć się w kuchennym oknie nie dowiem się jak wyglądam. Dzisiaj wstałam o 8:30, zaraz wychodzę. Mogę wyglądać najlepiej w życiu, mogę wyglądać jak stara meliniara. Jaka jest prawda? Nie dowiem się już nigdy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-7606666156467963438?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/7606666156467963438/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=7606666156467963438&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7606666156467963438'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7606666156467963438'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/01/zaleznosci.html' title='Zależności.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-3368914269580244889</id><published>2011-01-27T22:49:00.000+01:00</published><updated>2011-01-27T22:49:53.582+01:00</updated><title type='text'>Tak właśnie.</title><content type='html'>Zrobiłam pranie dwóch (słownie dwóch) białych bluzek, jednego białego ti-szorta i jednej białej skarpetki na programie szybkim. Dawno pół godziny mi się tak nie dłużyło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem chora, to całkiem oczywiste. Miesiąc bez choroby to miesiąc stracony. Tym razem padło na moje gardło, które dzisiaj rano odmówiło posłuszeństwa. Pod wieczór głos wrócił, chrapliwy i głęboki - wszystko fajnie, gdyby nie to, że boli jak skurwysyn.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam czasu na lekarza i antybiotyki, więc moja hipochondria chyba umrze śmiercią naturalną - żeby chorować trzeba mieć czas i zdrowie, a do tego pieniądze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoli przyzwyczajam się do myśli o tym, że wszystko przez jakiś czas musi wyglądać właśnie tak jak teraz - mało atrakcyjnie, szaro i tak, że nie wiadomo kiedy czas mija, dni przeciekają przez palce, żeby później mogło być tak jak chciałabym, żeby było. Krok po kroku, jakoś to będzie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-3368914269580244889?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/3368914269580244889/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=3368914269580244889&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3368914269580244889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3368914269580244889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/01/tak-wasnie.html' title='Tak właśnie.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-4971376347214932822</id><published>2011-01-26T06:39:00.000+01:00</published><updated>2011-01-26T06:39:23.437+01:00</updated><title type='text'>Się żyje.</title><content type='html'>Wczoraj pan jak się dowiedział, że &lt;i&gt;taka ładna blondyneczka&lt;/i&gt; jak ja ma w firmie umowę tylko na styczeń, to powiedział, że tak się nie godzi i będzie za mnie zdrowaśki odmawiał, żebym szybko znalazła nową pracę. Z kolei pani, która przyszła parę godzin później opowiadała mi o żydach, którzy mieszkają w jej kamienicy i mimo, że ona nie ma samochodu zastawiają jej miejsca i ona idzie donieść, a w dodatku jest &lt;i&gt;starą akówą i fanatyczką religijną.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Datownik mi siada i czasami sam się przesuwa o jeden czy dwa numery, albo nie odbija wszystkiego dobrze. Ostatnio nie odbił mi ostatnich dwóch cyfr rocznika. Pani zrobiła mi awanturę, że co to ma być i ją to nie obchodzi i mam COŚ Z TYM ZROBIĆ, a wypisanie ręczne jej nie wystarcza, więc będzie jeszcze przychodzić i się dowiadywać czy wpłata będzie zaksięgowana. Całkiem to logiczne - przecież na pewno ktoś sobie pomyśli, że za pierwszy kwartał 2011, ona, wyjątkowo, zapłaciła już 2030, przecież TO TAKIE CZĘSTE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Praca z ludźmi po 60 - sama nie wiem jak mam to skomentować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historie barowe vs. historie biurowe: 1:0.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-4971376347214932822?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/4971376347214932822/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=4971376347214932822&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4971376347214932822'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4971376347214932822'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/01/sie-zyje.html' title='Się żyje.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-5042560421477238237</id><published>2011-01-19T06:47:00.000+01:00</published><updated>2011-01-19T06:47:37.738+01:00</updated><title type='text'>I'll Smash Glasses.</title><content type='html'>Wczoraj zaszłam na chwilkę do pracy i Łukasz powiedział mi: "&lt;i&gt;Kaliska to nowe NRD&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;napisz to na blo&lt;/i&gt;gu", więc napisałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej nie będzie, bo idę już sobie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-5042560421477238237?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/5042560421477238237/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=5042560421477238237&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5042560421477238237'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5042560421477238237'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/01/ill-smash-glasses.html' title='I&apos;ll Smash Glasses.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-310226439934145364</id><published>2011-01-02T13:29:00.000+01:00</published><updated>2011-01-02T13:29:50.216+01:00</updated><title type='text'>Good Morning.</title><content type='html'>Mamy nowy rok, a nawet już drugi dzień nowego roku. Tamten rok niczym szczególnym się nie wykazał, a raczej ja się niczym szczególnym nie wykazałam. Zobaczymy jak będzie w tym. Nie ma co mówić o postanowieniach noworocznych, bo jak wiadomo, wtedy nie dojdą do skutku, powiedzmy sobie tylko tyle, że będzie lepiej, a uargumentujmy to prostym "bo tak".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowy Roku, nie witam Cię, bo nie lubię podawać ręki obcym, w ogóle kontaktów fizycznych z obcymi nie lubię, ale jeżeli sobie na to zasłużysz pożegnam Cię tak, że się popłaczesz ze szczęścia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-310226439934145364?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/310226439934145364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=310226439934145364&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/310226439934145364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/310226439934145364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2011/01/good-morning.html' title='Good Morning.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-2400811328733482730</id><published>2010-12-28T11:54:00.002+01:00</published><updated>2011-01-02T12:48:06.528+01:00</updated><title type='text'>Saxy.</title><content type='html'>Uprzejmie proszę, w nowym roku, nie oczekiwać ode mnie nic, nie pokładać we mnie nadziei, nie decydować za mnie, nie robić niezadowolonej miny, gdy mam jakiś plan-ratujący-świat, nie przenosić na mnie ambicji, nie próbować zapanować nad moim życiem, nie powtarzać mi, że marnuję talent (JAKI, KURWA, TALENT?).&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Generalnie won ode mnie, mojej przestrzeni ze swoją nadmierną potrzebą wchodzenia z buciorami w moje plany i myśli.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wsparcie to nie wskazywanie drogi, a akceptacja wyborów nie polega na akceptacji tylko tego co jest podług prywatnego zdania słuszne. Uprzejmie proszę nie stosować na mnie przeniesienia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-2400811328733482730?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/2400811328733482730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=2400811328733482730&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/2400811328733482730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/2400811328733482730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/12/saxy.html' title='Saxy.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-6183338890776718524</id><published>2010-12-21T21:47:00.001+01:00</published><updated>2010-12-21T21:51:11.484+01:00</updated><title type='text'>The Scene.</title><content type='html'>Nie mam zamiaru udawać, że nic się nie dzieje, ale też nie będę krzyczeć i manifestować. Pewne rzeczy, etapy w życiu się skończyły, albo właśnie dogorywają na oddziale paliatywnym. Bardzo niekomfortowo czuję się, gdy myślę o tych, którzy żyją przeszłością i sobie czasami, po cichu, mówię, że powtarzanie komuś co chwilę jaki był kiedyś i że teraz na pewno wciąż taki jest zakrawa na cofanie go, zamiast popychanie do przodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są ludzie, którzy nie są już bliscy, są sytuacje, które nie wzbudzają już tych samych emocji i są przyzwyczajenia, które zmieniają swój charakter. To dobrze, to dobrze. Wszystko musi się poruszać, żeby nie umrzeć, żeby się nie zastać. Gorzej, jeżeli nie zauważasz zmian i nie widzisz, że to już nie jest to samo co wcześniej. Najgorzej jednak jest, gdy nie chcesz słuchać co się do Ciebie mówi, bo zbyt wiele masz samemu do powiedzenia i przerywasz drugiej osobie średnio po 3 zdaniu, gdy wstaje zapalić papierosa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba wypada podsumować ten rok.&lt;br /&gt;Czuję, że będzie dużo wykreślania.&lt;br /&gt;Czas się ze sobą rozliczyć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-6183338890776718524?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/6183338890776718524/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=6183338890776718524&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6183338890776718524'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6183338890776718524'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/12/nie-mam-zamiaru-udawac-ze-nic-sie-nie.html' title='The Scene.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-9007330751493559298</id><published>2010-12-13T19:27:00.000+01:00</published><updated>2010-12-13T19:27:55.339+01:00</updated><title type='text'>I Got A Feelin'</title><content type='html'>Najpierw siedzę i płaczę, bo M. nie tańczył ze mną poloneza na studniówce. Nie tańczyłam wogóle. M. powtarza mi, że przecież sama tak wybrałam, więc ja płaczę bardziej i mówię, że to gorsze od całego R. i nigdy tego nie zapomnę, nie wybaczę i zawsze już będę płakać myśląc o balu maturalnym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Później oglądam program o tym jak znaleźć męża i zanoszę się strasznym płaczem, bo pewnie nie znajdę żadnego frajera, który się ze mną umówi, a później stwierdzi, że chciałby znosić do końca życia. Narzekałam im i narzekałam (M. ze mną zawsze jest dwóch). Bardzo długo i bardzo mocno. Dobre dwadzieścia minut. Później leżymy i oglądamy wszystkie-głupie-programy-w-telewizji-które-są-wyświetlane-w-niedzielę. Nie jest to typowe spędzanie niedzieli z ukochanym, ale w gruncie rzeczy jest dużo lepszym substytutem, bo nikt mnie nie zmusza, żebym się przytulała. Bardzo mi tak dobrze, gdy wszystko jest w najlepszym porządku i żyję sobie w tej mini-komunie, mam wszystko czego mi trzeba. Najważniejsze, że nie czuję się samotna. Mam tylko w sobie chorą potrzebę posiadania wszystkiego na raz, chorą ambicję, która musi dowieść, że można mieć wszystko nie rezygnując z niczego. Dobrze, że to tylko napady, krótkie przebłyski, które pozwalają docenić to co jest i przywołać się do pionu. Wszystko będzie wtedy, kiedy przyjdzie czas.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;(Bardzo nie chcę, żeby gdziekolwiek wyjeżdżali, więc niech jadą daleko i na długo, bo inaczej się pogniewamy.) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W mojej głowie wszystko jest tak wyidealizowane, że rzeczywistość nie ma szans. Trudno, jakoś to przeboleję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-9007330751493559298?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/9007330751493559298/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=9007330751493559298&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/9007330751493559298'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/9007330751493559298'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/12/i-got-feelin.html' title='I Got A Feelin&apos;'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-656932975312545921</id><published>2010-12-09T01:59:00.001+01:00</published><updated>2010-12-09T01:59:53.512+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Podsumujmy parę faktów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Spadł śnieg i jest zima.&lt;br /&gt;2. Nie lubię zimna.&lt;br /&gt;3. Powiedziałabym, że nienawidzę, ale to uczucie nie jest tak silne jak to, gdy słucham piosenki "Neverending Story".&lt;br /&gt;4. Za każdym razem, gdy patrzę na śnieg z okna, mam ochotę wyjść i zrobić na nim orła, ale się powstrzymuję, ponieważ obok okna jest termometr.&lt;br /&gt;5. Wychodzę z domu najrzadziej jak się da.&lt;br /&gt;6. Przemeblowanie trwa.&lt;br /&gt;7. Z uwagi na zimową depresję znów sobie wmawiam, że czekam na słońce.&lt;br /&gt;8. Od poniedziałku do środku spędziłam na dworze w czapce nie więcej niż 20 minut.&lt;br /&gt;9. We wtorek obudziłam się z zapaleniem ucha, bo w nocy przewiało mnie przez zamknięte okna.&lt;br /&gt;10. Mam stare, drewniane okna, które nie są uszczelnione, bo oczywiście nie po drodze mi, żeby się dowiedzieć o wymianę, mimo, że od 3 lat chcę to zrobić i są na to fundusze.&lt;br /&gt;11. Mam zamiar kupić piankę i odciąć dopływ powietrza z zewnątrz, nawet jeżeli będzie się to wiązać z odcięciem tlenu i śmiercią przez uduszenie. PRZYNAJMNIEJ NIE BĘDZIE WIAŁO!&lt;br /&gt;12. Wiecznie muszę chorować, co już mnie zaczyna irytować.&lt;br /&gt;13. Nie wiem co ludzie widzą takiego niesamowitego w kroplach do nosa. Wcale nie są smaczne.&lt;br /&gt;14. Są dwie szkoły: jedna jest pana z monopolowego, żeby nie dotykać spirytusem kamforowym ucha, bo można sobie wszystko spieprzyć; druga należy do pani doktor u której byłam dziś po raz pierwszy w życiu i twierdzi, że powinnam sobie ucho spirytusikiem rozgrzewać. Obydwie opinie równie ważne, nie wiadomo do której się stosować.&lt;br /&gt;15. W sumie nie jest tak źle jak może się wydawać.Wręcz, z mojej aktualnej perspektywy, jest dobrze.&lt;br /&gt;16. Jak wyzdrowieję, ulepię bałwana.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-656932975312545921?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/656932975312545921/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=656932975312545921&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/656932975312545921'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/656932975312545921'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/12/podsumujmy-pare-faktow-1.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-2602066299701868293</id><published>2010-12-03T16:02:00.000+01:00</published><updated>2010-12-03T16:02:21.519+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Mam ochotę wdychać słowa moich ulubionych postaci fikcyjnych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-2602066299701868293?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/2602066299701868293/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=2602066299701868293&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/2602066299701868293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/2602066299701868293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/12/mam-ochote-wdychac-sowa-moich.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-1220648771030860508</id><published>2010-11-28T03:04:00.000+01:00</published><updated>2010-11-28T03:04:56.012+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Nawet nie chce mi się gadać, a co dopiero pisać.&lt;br /&gt;Płakałam ostatnio od 5 minuty filmu do 125.&lt;br /&gt;Udławię się kiedyś niczym. Zadławię &lt;i&gt;naśmierć&lt;/i&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-1220648771030860508?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/1220648771030860508/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=1220648771030860508&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1220648771030860508'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1220648771030860508'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/11/nawet-nie-chce-mi-sie-gadac-co-dopiero.html' title=''/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-5496382852679867488</id><published>2010-11-16T19:02:00.003+01:00</published><updated>2010-11-16T19:05:32.780+01:00</updated><title type='text'>I beg you pardon.</title><content type='html'>Zrobiłam przemeblowanie w dużym pokoju. Podobno takie rzeczy pomagają w ruszeniu się z miejsca, więc liczę na to, że znacznie zwiększy się motoryczność mojego życia. Według feng shui kapiąca woda to uciekające pieniądze. Nie wierzę w takie rzeczy, ale nigdy nie zaszkodzi odciąć dopływ h2o, do kranu z którego raz na jakiś czas wyjdzie kropelka. Podobno też, przez to ucieka energia i wszystko się rozleniwia. Może teraz uda mi się wstawać wcześniej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bolą mnie przednie zęby od ich zaciskania. Zazwyczaj zaciskam w uniesieniach emocjonalnych, żeby nie wybuchnąć na miliony kawałków, żeby nie trzeba było zbierać mózgu ze ścian.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio nie mam zbyt wiele do przekazania. Większość zatrzymuję dla siebie - to dobrze świadczy o moich wnętrznościach - przygotowują się do boju, do większej sprawy, zbierają materiały. &lt;i&gt;Lubię ten stan. &lt;/i&gt;Czuję się wtedy najbardziej wyjątkowym człowiekiem świata i wiem, że mogę wszystko, wystarczy chcieć. CHCĘ.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-5496382852679867488?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/5496382852679867488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=5496382852679867488&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5496382852679867488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5496382852679867488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/11/i-beg-you-pardon.html' title='I beg you pardon.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-4982207010876707573</id><published>2010-11-13T19:12:00.001+01:00</published><updated>2010-11-13T19:22:10.379+01:00</updated><title type='text'>Boli mnie brzuch.</title><content type='html'>Im więcej filmów oglądam, tym lepiej się czuję. Im więcej palę, tym bardziej opuszczają mnie siły. Im mniej śpię, tym więcej mam pomysłów. Im mniej myślę o miłości, tym pewniej stoję na ziemi i więcej mogę. A im częściej słucham co ludzie mają do powiedzenia, tym częściej zdaję sobie sprawę, że to nic istotnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmienię kolor włosów, może zmądrzeję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-4982207010876707573?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/4982207010876707573/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=4982207010876707573&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4982207010876707573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4982207010876707573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/11/boli-mnie-brzuch.html' title='Boli mnie brzuch.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-7290302430443240497</id><published>2010-11-12T15:14:00.003+01:00</published><updated>2010-11-12T15:16:09.109+01:00</updated><title type='text'>Is there any way out of this dream?</title><content type='html'>Ugotowałam wczoraj zupę meksykańską i mimo tego, że była minimalnie zbyt wodnista, to i tak w dalszym ciągu była najlepszą rzeczą jaką ostatnio w życiu zrobiłam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-7290302430443240497?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/7290302430443240497/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=7290302430443240497&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7290302430443240497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7290302430443240497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/11/is-there-any-way-out-of-this-dream.html' title='Is there any way out of this dream?'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-6380777862567655360</id><published>2010-11-10T04:41:00.000+01:00</published><updated>2010-11-10T04:41:12.774+01:00</updated><title type='text'>Rock around the clock.</title><content type='html'>Jeżeli nie zaśniesz do 3 - nie zaśniesz już do 6. Jeżeli przetrzymasz się jeszcze,  to następny moment slipingu wypada o 11 (wszystko wg mojego własnego zegara  biologicznego, który nie wiem jak działa, ale jak widać - chujowo).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba jednak pójdę na kanapę, spróbuję nagiąć szczegóły i czasoprzestrzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(A to wszystko przez tych ludzi, którzy się tu wiercą, kręcą, mają sprawy albo ich nie mają. Wielka Czwórka, kurwa. Pan &lt;i&gt;Liga Mistrzów, &lt;/i&gt;pan &lt;i&gt;Babaj, &lt;/i&gt;pan &lt;i&gt;Kubica&lt;/i&gt;, a do tego wszystko pan &lt;i&gt;Chodźmy-Na-Haczkinsona-Postrzelać&lt;/i&gt;.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe w którą stronę świata jutro ustawią się moje wnętrzności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Psioczę, bo lubię. Lubię też, gdy ludzie się kręcą. CZASEM.)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-6380777862567655360?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/6380777862567655360/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=6380777862567655360&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6380777862567655360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6380777862567655360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/11/rock-around-clock.html' title='Rock around the clock.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-1458169287265589004</id><published>2010-11-08T14:28:00.000+01:00</published><updated>2010-11-08T14:28:49.840+01:00</updated><title type='text'>Odnośnie przyszłego tygodnia.</title><content type='html'>&lt;h3 class="UIIntentionalStory_Message" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:&amp;quot;msg&amp;quot;}" style="font-weight: normal; text-align: left;"&gt;&lt;span class="UIStory_Message"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="UIStory_Message"&gt;"Kurwa, niedługo nie będę mógł jeść w restauracji pizzy z czosnkiem, bo piździe przy stoliku obok będzie przeszkadzało, że mi z mordy capi czosnkiem, &lt;/span&gt;&lt;span class="UIStory_Message"&gt;bo ona akurat wpierdala słoik fiołków"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="UIStory_Message"&gt;&lt;i&gt;Podpatrzone u Arka Ch. &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;h3 class="UIIntentionalStory_Message" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:&amp;quot;msg&amp;quot;}" style="font-weight: normal; text-align: right;"&gt;&lt;span class="UIStory_Message"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt; &lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-1458169287265589004?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/1458169287265589004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=1458169287265589004&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1458169287265589004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1458169287265589004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/11/odnosnie-przyszego-tygodnia.html' title='Odnośnie przyszłego tygodnia.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-5921918698932612009</id><published>2010-11-04T13:55:00.000+01:00</published><updated>2010-11-04T13:55:58.327+01:00</updated><title type='text'>Wypadek przy pracy.</title><content type='html'>Dziś mam dobry dzień.&lt;br /&gt;Dziś mam na tyle dobry dzień, że sprzątam, szukam modelek do zdjęć, mam pomysły i chcę nadrabiać zaległości.&lt;br /&gt;Dzisiaj mam tak dobry dzień, że dałam sobie czas do końca tygodnia na uporządkowanie wszystkiego i nawet nie musiałam o tym pisać w pamiętniku, żeby zapamiętać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z powyższym, jeżeli kiedykolwiek komuś nie odpisałam na jakąś wiadomość, a oczekiwał wytrwale, nawet jeżeli miało to miejsce dwa lata temu, zapraszam do wrzucania listu pod adres &lt;a href="mailto:monikaa.lukowska@gmail.com"&gt;monikaa.lukowska@gmail.com&lt;/a&gt;. Myślę, że może być miło.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-5921918698932612009?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/5921918698932612009/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=5921918698932612009&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5921918698932612009'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5921918698932612009'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/11/wypadek-przy-pracy.html' title='Wypadek przy pracy.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-1377340652263956817</id><published>2010-10-26T07:52:00.003+02:00</published><updated>2010-10-26T08:01:47.437+02:00</updated><title type='text'>Grapefruit Moon.</title><content type='html'>&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zLDPhPrr5Ig?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/zLDPhPrr5Ig?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Nie słyszałam tej piosenki tak długo, że wczoraj gdy trafiłam na nią przez przypadek coś pękło we mnie na pół, a później każda połowa rozbiła się o ziemię i potłukła na miliard kawałeczków. Gdy wszystko pozbieram nie pozostaje mi nic innego jak udawać, że to brokat i obsypać się od góry do dołu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-1377340652263956817?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/1377340652263956817/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=1377340652263956817&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1377340652263956817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1377340652263956817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/10/blog-post.html' title='Grapefruit Moon.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-3021833844610486903</id><published>2010-10-26T07:33:00.001+02:00</published><updated>2010-10-26T07:33:47.149+02:00</updated><title type='text'>Somewhere.</title><content type='html'>&lt;i&gt;- Love bores you. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- No, it disappoints me.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Closer&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- It's fate, you know. Nobody can stop fate, nobody can.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Natural Born Killers &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-3021833844610486903?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/3021833844610486903/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=3021833844610486903&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3021833844610486903'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3021833844610486903'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/10/somewhere.html' title='Somewhere.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-3454902438801961651</id><published>2010-10-19T18:56:00.000+02:00</published><updated>2010-10-19T18:56:28.978+02:00</updated><title type='text'>Look, don't touch.</title><content type='html'>Nikt, ale to na prawdę nikt mi nie musi mówić o tym, że jestem pokraczna, że potykam się o własne nogi i mam 22 lata, a potrafię się wywalić na środku ulicy jakbym miała 6, a spaść z roweru potrafię koncertowo (mając w pamięci ostatni rok, kiedy jechałam lasem i nagle ni stąd ni z owąd, nie wiem jak, podziwiając piękne okoliczności fauny i być może flory, spadłam z siodełka, a tyłkiem wylądowałam w samym środku gówna).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślałam, że skoro ten rok rozpoczął się od podartych spodni, poharatanej rączki i krwawiącego kolana, to wyczerpię limit nieszczęść. W moim wieku wypadałoby chociaż względnie, a już na pewno na trzeźwo, trzymać pion. I to taki wyraźny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedziałam w domu, skończyły się baterie w myszce, a do tego byłam TAKA głodna, ale TAKA głodna, że to nie jest w ogóle prawdopodobne, żeby człowiek był TAK głodny. Na dworze zimno, a ja oczywiście nie mam rękawiczek To znaczy w sumie mam, ale gdzieś porozrzucane, więc zanim znalazłabym jakieś konkretne pozamykaliby sklepy. Ubrałam swoje paletko, wzięłam parciane torby na zakupy, zarzuciłam kaptur na głowę i ruszyłam. Im dalej szłam, tym przyjemniej mi się szło i szybciej. W którymś momencie, będąc już prawie pod samym Tesco pomyślałam sobie: &lt;i&gt;o kurde, jak ja szybko chodzę, ale super; chodzę tak szybko jakbym była najszybszym człowiekiem świata.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źle pomyślałam. Ledwo wybrzmiało mi w głowie ostatnie "a", a tutaj, nie wiadomo skąd, pojawił się krawężnik, o który się potknęłam, nie zdążyłam wyjąć rąk z kieszeni, , tylko jedną, więc upadłam na prawe kolanko, po czym, nie wiem dlaczego, jakby jakaś siła odśrodkowa, przerzuciła mnie na lewy bok, a na koniec, po kaskadersku się przeturlałam w piachu. Gdy się zatrzymałam, nawet chciałam wstać, ale byłam w takim szoku i tak mi się kręciło w głowie, że stwierdziłam, że jeszcze troszkę posiedzę. Ludzi oczywiście zrobiło się całe zbiegowisko, chcieli dzwonić po karetkę i komisyjnie mnie na trawę przenosić, całe szczęście posłuchali, gdy powiedziałam, że nie trzeba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje obrażenia wyniesione z walki:&lt;br /&gt;- podarte spodnie na prawym kolanku;&lt;br /&gt;- kuśtykająca prawa noga;&lt;br /&gt;- całe spodnie i płaszcz w piachu;&lt;br /&gt;- lewy bok obity;&lt;br /&gt;- lewy łokieć przy zginaniu boli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obrażenia krawężnika:&lt;br /&gt;- BRAK (KURRRRREWA!)!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reakcje znajomych:&lt;br /&gt;Mama:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Szybko na obdukcję skocz, może jakieś pieniądze z tego będą!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Marcinek:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Hahahahahahaha, ale jak Ty to zrobiłaś?!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Michałek:&lt;br /&gt;&lt;i&gt; - No szkoda kolana&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Ale kolano całe, oprócz tego, że kuśtykam.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- No to co mam powiedzieć? Hmm... Szkoda spodni?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widać w tym wieku nie mam nawet co myśleć o tym, że ktoś mnie cmoknie w czółko na pocieszenie.&lt;br /&gt;Łukowska, weź się w garść, bo kiedyś się wywalisz i będziesz marzyć, żeby to skończyło się tak jak dziś.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-3454902438801961651?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/3454902438801961651/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=3454902438801961651&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3454902438801961651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3454902438801961651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/10/look-dont-touch.html' title='Look, don&apos;t touch.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-245273009188824532</id><published>2010-10-18T07:49:00.000+02:00</published><updated>2010-10-18T07:49:18.819+02:00</updated><title type='text'>So what.</title><content type='html'>Nie muszę nic pisać, bo przecież wiadomo jak jest, czego potrzebuję, co mam, czego nie mam, co mnie uszczęśliwia, co sprawia, że zaciskam pięści i usta do białości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kelner, poproszę jeszcze Chwilę!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopijam do końca dzisiejsze, wczorajsze, jutrzejsze, fantazje i rzeczywistość, zakładam płaszcz i kapelusz. Wychodzę z lokalu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Na koniec świata, panie szofer.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-245273009188824532?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/245273009188824532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=245273009188824532&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/245273009188824532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/245273009188824532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/10/so-what.html' title='So what.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-6919454080051360401</id><published>2010-10-11T13:13:00.001+02:00</published><updated>2010-10-11T13:14:21.879+02:00</updated><title type='text'>Control.</title><content type='html'>Wiecie jak to jest - budzisz się rano i zastanawiasz się "co dziś muszę zrobić?", nie przypominasz sobie nic, więc automatycznie popadasz w zły nastrój, bo przecież jeszcze przed snem układałeś w głowie listę, i po coś ten budzik zadzwonił o 7 rano (co wcale nie oznacza, że nie wstałeś dopiero o 9:30). Idziesz z posępną miną do kuchni i wstawiasz wodę na kawę. Idziesz do łazienki i w sumie robisz parę kursów w ten i z powrotem aż woda się zagotuje. Wreszcie zalewasz kubek z kawą, siadasz przy komputerze, żeby sprawdzić pocztę i sam siebie uspokajasz, że skoro nie pamiętasz to przecież nie mogło być takie ważne. Klikasz, klikasz i nagle Cię olśniewa, że z rana trzeba było się zebrać do lekarza, a później załatwić miliard milionów spraw, a na koniec jeszcze powtórzyć materiał na jutro. Odechciewa Ci się tego wszystkiego w jednej sekundzie, bo przecież cały, misternie ułożony plan właśnie rozsypał się na kawałeczki. Zanim się orientujesz pijesz trzecią kawę w podłym humorze i myślisz o tym czy nie rzucić tego wszystkiego w cholerę. Myśl sama w sobie Cię dobija, bo przecież nie można wiecznie unikać odpowiedzialności, więc jesteś na siebie zły, że nie umiesz się zebrać w sobie. Chciałbyś, żeby ten gówniany dzień się wreszcie skończył po to, żeby jutro zacząć od nowa, ale jest dopiero 13, więc do wieczora trzeba zaczekać. Do wieczora to mnóstwo czasu, ale co z tego, skoro nic już nie pójdzie po Twojej myśli. Siadasz i próbujesz czytać książkę, ale jesteś tak zły, że nie możesz się na niej skoncentrować. Włączasz film, ale przez cały czas myślisz tylko o tym, że powinieneś robić coś innego. Wyłączasz po paru minutach i próbujesz zabrać się do notatek, żeby wszystko powtórzyć. Robisz kolejną kawę. Płaczesz, że to wszystko nie wygląda tak jak powinno. Besztasz się za płacz, bo przecież nie dzieje się żadna tragedia. Myślisz o tym co zrobić z resztą dnia. Planujesz wszystko w każdym szczególe. Nagle robi się zbyt późno na większość rzeczy, które chciałbyś zrobić i jesteś głodny, więc idziesz coś ugotować. Dzwonisz do przyjaciela, który nie odbiera. Denerwujesz się, że coś pewnie się stało, bo dlaczego miałby nie odbierać o tej godzinie. Jesz obiad i planujesz dzień na nowo. Robisz wszystko co trzeba, zły na siebie, bo cały dzień zmarnowałeś na planowanie i nie realizowanie niczego, przez swój warczący nastrój. Znasz swoje sposoby na poprawę nastroju, ale nie możesz z nich skorzystać, bo jest tyle rzeczy do zrobienia, że nie ma czasu na małe przyjemności. Zaczynasz się zastanawiać po co to wszystko przez następne pół godziny. Przez kolejne tyle przekonujesz się, że trzeba, że warto, że oszczędzają bogaci, nam się opłaci. Nie śpisz do 3 w nocy nadrabiając to co było zaplanowane na wcześniej i budzisz się o 6 rano nadrabiając wciąż. Sprawdzasz swój biorytm.&lt;br /&gt;- Są dni, kiedy nic nie idzie dobrze - powtarzasz w myślach. - Muszę się w to wbić, wgryźć, wpaść w rytm, wtedy będzie tylko jeden.&lt;br /&gt;Kończy się na tym, że i tak masz ochotę rzucić to wszystko co jest teraz w cholerę i zacząć zupełnie nowe życie, które nie polega na ciągłym dostosowywaniu się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podpisano:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zły Dzień (Pan Dobry wyszedł do sklepu po składniki na śmiech i motywację, więc postanowiłem się zabarykadować i przejąć kontrolę nad światem zaczynając od samej Granicy, a później brnąć w głąb. Przyznam szczerze, że Pan Dobry prowadzi zażartą walkę i jest godnym mnie&amp;nbsp; przeciwnikiem, ale nie chce się stosować do starych zasad. Przecież dni nieparzyste miały być moje!)&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-6919454080051360401?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/6919454080051360401/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=6919454080051360401&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6919454080051360401'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6919454080051360401'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/10/control.html' title='Control.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-8839659877416171966</id><published>2010-10-09T14:59:00.000+02:00</published><updated>2010-10-09T14:59:08.851+02:00</updated><title type='text'>It takes time.</title><content type='html'>Ostatnio zagłębiam się w klasykę filmów pornograficznych, bo w końcu klasyka to klasyka, wypada znać. Obejrzałam już "&lt;a href="http://www.filmweb.pl/film/G%C5%82%C4%99bokie+gard%C5%82o-1972-36308"&gt;Deep Throat&lt;/a&gt;", oczywiście Stallona w roli ogiera w "&lt;a href="http://www.filmweb.pl/film/Przyj%C4%99cie+u+Kitty+i+Studa-1970-10719"&gt;The Party at Kitty and Stud's&lt;/a&gt;", "&lt;a href="http://www.filmweb.pl/film/Alicja+w+krainie+czar%C3%B3w-1976-490182"&gt;Alice in Wonderland: An X-Rated Musical Fantasy&lt;/a&gt;" i oglądam dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaram się tym strasznie, ale nie w sensie "robi się mokro w majtkach i mam ochotę dotykać się w miejscach publicznych", ale praca kamery z lat 70, dialogi, fryzury, sztuczne miny i sztuczne jęki z muzyką funky w tle dobraną tak, że czujesz mrugnięcie oka, które puszcza w Twoją stronę reżyser (tak jak scena w której jest pokazany seks analny i słyszysz wers piosenki, który brzmi "love is strange"). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A skoro się tym jaram, puszczam dalej. Przychodzą do mnie koledzy na piwko, ja puszczam, opowiadam, wręcz robię mini wykład o tym, że tutaj Stallone bije ją pasem po tyłku, bo go zaczęła podgryzać, a tutaj bibliotekarka zaczyna otwierać się seksualnie na przyjęciu u Kapelusznika i myślałam, że sobie miło spędzamy czas. Oczywiście okazało się, że ja miło sobie spędzałam czas, a oni raczej nie. Wszystko wyszło na jaw wczoraj wieczorem, gdy włączyłam kolejny film.&lt;br /&gt;- Monia, słuchaj, kiedy Ty ostatnio miałaś faceta?&lt;br /&gt;- Ale o co chodzi?&lt;br /&gt;- No Majkel jest bardzo w porządku, nie myślałaś o tym, żeby z nim być?&lt;br /&gt;- ALE O CO CHODZI?&lt;br /&gt;- Nie martw się Monia, ja Ci znajdę kogoś. W sumie nawet mam jednego kandydata na oku.&lt;br /&gt;- Ale ja nikogo nie chcę, nie potrzebuję. Zakocham się to ktoś będzie, nie zakocham się to na cholerę mi chłop? Skąd w ogóle takie pytania?&lt;br /&gt;- No wiesz, znamy się już jakiś czas, przychodzimy do Ciebie, a Ty nas raczysz kinem z gatunku XXX, tak pomyślałem... &lt;br /&gt;Dwie godziny później.&lt;br /&gt;- Słuchajcie jakiego chłopaka byście widzieli przy Moni?&lt;br /&gt;- Hmmm... Stanowczego.&lt;br /&gt;- Rozrywkowego.&lt;br /&gt;- Takiego, żeby nas lubił.&lt;br /&gt;Próbuję się nieśmiało włączyć:&lt;br /&gt;- Fajnie, fajnie, ale naprawdę nie trzeba. Jak już będę chciała to sobie kogoś znajdę. Nic na siłę.&lt;br /&gt;- Monia, Monia, w porządku. Chłopaki, znacie kogoś kto by się dla niej nadawał?&lt;br /&gt;- W sumie nie, ale trzeba będzie się rozejrzeć.&lt;br /&gt;- Dzięki, rozumiem, że jestem nieznośna trochę, ale to nie z powodu braku jakiegoś samca w moim życiu.&lt;br /&gt;- To nie o to chodzi. Nam się tak fajnie poukładało, że każdy z nas kogoś ma i Ty też byś mogła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozumiem, mogę być nieznośna, wydawać się dziwna, nawet mogę być wyalienowana towarzysko w czasie przyjęć dla par. Już i tak zauważyłam, że ludzie nie zapraszają mnie na wesela, bo zazwyczaj to kolega bierze ślub, a jego dziewczyna nie może na mnie patrzeć. Godzę się z tym wszystkim z podniesioną głową, bo to dla mnie żaden wstyd. I to bardzo miłe, że ktoś się martwi. Bardzo, bardzo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko, że lubię swoją samotność. Przyzwyczaiłam się do niej, akceptuję ją. Mam swoją przestrzeń do której wpuszczam, aktualnie, tylko jedną osobę, swoje oglądanie filmów klasy B i komedii romantycznych, swoje wieczory, gdy wypisuję do przyjaciela o tym co się dzieje za oknem albo mi się ubzdurało w głowie, swoją muzykę, do której tańczę w przedpokoju, otwieranie lodówki, żeby sprawdzić czy na pewno wciąż jest tam światło, wieczorne wychodne w środku tygodnia i wizyty o 2 w nocy, zasypianie przy filmach akcji, jedzenie śmieciowego żarcia, gdy nie chce mi się gotować i zdobywanie zupełnie niepotrzebnych informacji na tematy mało ważne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Domyślam się, że to wszystko może być ciekawe, ba! napewno jest, gdy można to z kimś dzielić i czuć łaskotanie inne niż to, które aktualnie jest we mnie w lewym boku, gdy stoję, bo na jodze nadwyrężyłam węzeł chłonny. Mimo wszystko w dalszym ciągu nie czuję potrzeby wchodzenia w coś, bo może by się przydało, szukania na siłę poczucia bycia kochaną i potrzebną, ani latania za kimś kto nie jest mnie wart. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba w dupie mi się poprzewracało.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-8839659877416171966?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/8839659877416171966/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=8839659877416171966&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/8839659877416171966'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/8839659877416171966'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/10/it-takes-time.html' title='It takes time.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-5920272558404270099</id><published>2010-10-06T08:17:00.000+02:00</published><updated>2010-10-06T08:17:10.286+02:00</updated><title type='text'>No distance left to run.</title><content type='html'>Lubię wstawać rano, mimo tego, że rzadko mi się to udaje.&lt;br /&gt;Poranki, które się dzieją przed godziną 9, a już na pewno przed godziną 7, są pełne ciszy, kąpiel jest wtedy szybsza, picie kawy spokojniejsze, a chęć do życia większa.Wypita herbata na trawienie działa na większą ilość kubków smakowych, a wyniki badań w których nie ma nic o zmianach rakowych pozwalają docenić jak daleko za granicę mogłam spaść, a dalej jestem i balansuję na linie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda tylko, że wstawanie wcale nie jest milsze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-5920272558404270099?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/5920272558404270099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=5920272558404270099&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5920272558404270099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5920272558404270099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/10/no-distance-left-to-run.html' title='No distance left to run.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-7804233483174537527</id><published>2010-10-04T22:23:00.002+02:00</published><updated>2010-10-05T12:37:31.671+02:00</updated><title type='text'>Parafrazując.</title><content type='html'>Pierwszy raz od długiego czasu komuś zaufałam i dałabym sobie za tą osobę rękę uciąć. I wiecie co? Nie miałabym ręki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykro mi, ale nie umiem zakochać się na zawołanie, sama nie wiem czy w ogóle umiem się zakochać. Na razie nauczyłam się tworzyć mocne więzi przyjaźni, chociaż, żeby to sprawdzić trzeba czasu. Na zakochanie przyjdzie czas. Czuję się jak 15 latka, której krwawi serce po tysiąckroć z tą różnicą, że zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że nic nie krwawi fizycznie, że ból, który wydaje się, że będzie trwał wiecznie dawno się już skończył, bo 11 minut po tym, gdy zdałam sobie sprawę z tego, że nic nie będzie tak samo i teraz wszystko odgrywa się w mojej głowie, a przede wszystkim dlatego, że zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że to nie moja wina i nie mam na to wpływu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chcę być nieszczera, więc nie mogę udawać, że zaczynamy chodzić za rękę i wszystko dzieje się jak na filmie, gdzie rzucamy się śniegiem i patrzymy w oczy popijając gorącą czekoladę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naiwniaczka ze mnie straszna, gdy już kogoś naprawdę polubię, bo nie dość, że wierzę w każde słowo, to w dodatku jestem pobłażliwa i wszystkie moje zasady idą gdzieś na bok. Swoich traktuję po za marginesem błędu, co jest błędem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fejsbuk wyświetla, że większość moich znajomych to dziewczęta, jednak to głównie z chłopcami się zadaję. Co z tego, że mam jedną przyjaciółkę, skoro we dwie spędzamy czas bardziej jak dwóch facetów niż na pidżama party? Doszło już do tego, że ostatnio, na urodzinach kolegi, opowiadałam najbardziej szowinistyczne kawały i byłam bardziej męska niż 2/3 tych, którzy tam byli (a było ich 3 - tak mało, tylko dlatego, że trzeci był solenizantem i nie chcę mu robić przykrości). Zastanawiałam się często czy można się zakochać w takiej co to spędza wieczory w oparach papierosów i alkoholu, a to delikatnie powiedziane, które klnie jak chuj, która bierze udział w najgłupszych zabawach, a często sama jest prowodyrką, która wszczyna awantury i rozbija butelki na ulicach, a w dodatku takiej, która wyrobiła sobie ostatnio cudownie męskie podejście, do tego stopnia, że do ładnych buziek najchętniej mówiłaby per &lt;i&gt;laleczko&lt;/i&gt;, która beka i odnajduje się w tematach kałowych, jej ulubiony teledysk to ten w którym występuje Ron Jeremy i cała plejada gwiazdek porno, a najbardziej znamienny jest tekst: &lt;i&gt;once you lick my dick, you will be addicted to it.&lt;/i&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;Jestem świetnym kumplem, jeżeli chodzi o przymioty męskie, jestem raczej beznadziejną dziewczyną, jeżeli chodzi o bycie &lt;i&gt;girlish&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj pytajnik "&lt;i&gt;czy można...?&lt;/i&gt;" zamienił się na "&lt;i&gt;jak można&lt;/i&gt;...?"&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem super delikatna, jak tylko ktoś mi się podoba. Rumienię się, zamiast nogi na nogę trzymam kolana złączone, nie mówię o tym co było w pijackich widach, ściszam głos, uśmiecham się całymi ustami, zamiast tylko prawą stroną, zamiast się śmiać to chichoczę, moje chamskie żarty chcę zamienić na coś delikatniejszego, ale dlatego, że jestem niewprawiona wychodzi na to, że nie ma w tym żadnej puenty. I wtedy rozumiem, rozumiem, że można się zakochać w kimś takim, z trudem, ale tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale zakochiwać się w tej wcześniejszej wersji zakrawa na bycie pedałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(zrobiło się trochę jak w męskiej saunie, a chciałam napisać tylko o tym, że pierwszy raz od liceum poczułam się tak do głębi fatalnie przez drugiego człowieka, którego straciłam przez brak odpowiednich uczuć z mojej strony, zamiast, jak zwykle - ich nadmiar.)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-7804233483174537527?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/7804233483174537527/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=7804233483174537527&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7804233483174537527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7804233483174537527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/10/parafrazujac.html' title='Parafrazując.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-882510794475947534</id><published>2010-10-02T15:54:00.000+02:00</published><updated>2010-10-02T15:54:09.448+02:00</updated><title type='text'>O tym jak krzyczałam z okna.</title><content type='html'>Upodabniam się do matki strasznie. Nie mieszkamy ze sobą od 6 lat, a ja z każdym dniem jestem coraz bardziej podobna do kobiety z którą widuję się raz na 2-3 miesiące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy idę do kuchni, czasami stoję sobie w oknie i obserwuję co się dzieje na zewnątrz, w końcu po co wychodzić, po coś te okna zostały stworzone. Pod moim oknem, może nie dokładnie, bo najpierw jest mała, osiedlowa uliczka, rośnie drzewo orzechowe, z którego właśnie teraz spadają orzechy. Wszystkie starowinki z osiedla przychodzą właśnie tam i zbierają co znajdą na ziemi. Gdy tylko zobaczę, że ktoś tam próbuje coś podebrać, krzyczę z okna zdecydowanym głosem:&lt;br /&gt;- &lt;i&gt;Proszę zostawić te orzechy!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Ludzie rozchodzą&amp;nbsp;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;się w popłochu, nie wiedzą skąd pochodzi głos, jestem kryta, a jednak zdają sobie sprawę, że ręka sprawiedliwości czuwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście ich zbieranina nie robi mi żadnej różnicy, bo po pierwsze nie mam w domu dziadka do orzechów, a po drugie nie mam tyle samozaparcia, żeby schodzić na dół i grzebać w liściach, bo zdecydowanie wolę pistacje i orzechy laskowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I właśnie, gdy stwierdziłam, że to straszenie ludzi to świetna zabawa, niegroźna dla nikogo rozrywka, olśniło mnie podczas rozmowy z mamą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy mieszkałyśmy razem ona robiła to samo. W weekendy, gdy miała wolne i stawała w oknie z kubkiem kawy i patrzyła na tych ludzi kręcących się pod NASZYM drzewem krzyczała im, żeby zostawili te orzechy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jakby mało było tego, że wyglądam tak jak ona w moim wieku. Jakby mało było tego, że mamy podobne poczucie humoru. Jakby mało było tego wszystkiego, nagle, nawet moje małe szaleństwa, okazują się małymi szaleństwami mojej matki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sama zainteresowana skwitowała to zdaniem:&lt;br /&gt;- &lt;i&gt;Proszę Cię, nie upodabniaj się do mnie, jestem indywidualnością i chcę pozostać oddzielną jednostką.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaki&amp;nbsp; &lt;i&gt;&lt;/i&gt;pan, taki kram.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-882510794475947534?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/882510794475947534/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=882510794475947534&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/882510794475947534'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/882510794475947534'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/10/o-tym-jak-krzyczaam-z-okna.html' title='O tym jak krzyczałam z okna.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-7528102889282594108</id><published>2010-10-02T01:22:00.000+02:00</published><updated>2010-10-02T01:22:08.503+02:00</updated><title type='text'>Wygrzebane w internecie.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TKZs6gUAkBI/AAAAAAAAAOY/oDE7FtGi_ls/s1600/2008_d538_480.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TKZs6gUAkBI/AAAAAAAAAOY/oDE7FtGi_ls/s1600/2008_d538_480.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-7528102889282594108?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/7528102889282594108/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=7528102889282594108&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7528102889282594108'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7528102889282594108'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/10/wygrzebane-w-internecie.html' title='Wygrzebane w internecie.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TKZs6gUAkBI/AAAAAAAAAOY/oDE7FtGi_ls/s72-c/2008_d538_480.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-6278863657585652266</id><published>2010-09-28T18:47:00.000+02:00</published><updated>2010-09-28T18:47:46.582+02:00</updated><title type='text'>Please, don't talk about me when I'm gone.</title><content type='html'>Zastanawiam się jak bardzo trzeba być bezosobowym, żeby coś komuś ukraść? Nie mówię rzecz jasna o podbieraniu karmy dla psów ze sklepu czy wynoszenia w torbach ciuchów z sieciówek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie przeczę, miło, gdy ktoś mówi, że lubi poczytać to co piszę, ba! gdy się w jakiś sposób z tym identyfikuje.&amp;nbsp; Miło, gdy ktoś Cię cytuje, bo wtedy masz złudne wrażenie, że Twoje słowa nabierają wagi większej od tego jaką Ty masz. Bardzo miło, gdy ktoś ufa Twoim gustom, nie ważne za jak kiczowate Ty sam je uważasz i twierdzi, że skoro Tobie się to podoba, to pewnie jest to coś niesamowitego. Niesamowicie miło, gdy ktoś docenia nasze pomysły i wspiera w realizacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurewsko nie miło jest znajdywać swoje opinie, swoje wnętrzności gdzieś rozsiane po internecie, swoje zdjęcia podpisane po francusku, co wg. translatora oznacza: "cześć, jestem Stephanie, wolę dziewczynki, może się poznamy", swoje teksty bez podpisu, bo ktoś chciałby zasugerować, że ma coś w środku, że coś w nim jest, bo czuje się tak miałki, że umiera za każdym razem, gdy patrzy w lustro. Prawdopodobnie jest to efektem niskiej samooceny, więc powinnam każdemu po kolei i całej grupie współczuć i pewnie jeszcze podrzucać co lepsze kawałki mięska, od tak, niech ma coś dla siebie, a jak weźmie to pocałować w rękę, że to wszystko to jednak nie krew w piach, że mogłam się komuś do czegoś przysłużyć, dziękuję, dziękuję, DZIĘKUJĘ!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiam się tylko na jakim dnie intelektualnym i pragnieniu znaczenia czegoś trzeba być, żeby kopiować czyiś środek? Jak bardzo trzeba być chujowym, żeby podpisać się pod czyjąś kreatywnością i pracą? Jak beznadziejnie głupim powinno się być, żeby usprawiedliwione nam zostało wykorzystywanie cudzej wrażliwości? Jeżeli ktoś będzie w stanie mi wytłumaczyć, byłabym wdzięczna.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-6278863657585652266?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/6278863657585652266/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=6278863657585652266&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6278863657585652266'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6278863657585652266'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/09/please-dont-talk-about-me-when-im-gone.html' title='Please, don&apos;t talk about me when I&apos;m gone.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-3413818815524385424</id><published>2010-09-24T08:59:00.001+02:00</published><updated>2010-09-24T09:01:05.667+02:00</updated><title type='text'>Polacy nie gęsi, swój język mają.</title><content type='html'>Przypomniała mi się mała dyktyryjka warta odnotowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uzupełniam z Michałem jego profil na couchsurfingu. Pytam się go czy miał rosyjski w liceum, na co on odpowiada, że tak. Pytam się jaki poziom wiedzy osiągnął. Z dumą stwierdza, że podstawowy. Zaznaczam. Myślę sobie, że dobrze, w porządku, dogadamy się w razie czego i z ruskim, bo ja mało kumata jestem, gdy się do mnie nie mówi głośno i wyraźnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mija trochę czasu. Jesteśmy we Włoszech, chcemy ruszyć z Padowy do Mediolanu. Oczywiście stopem, bo oszczędzanie to nasze naczelne hasło. Długo, długo nic, aż wreszcie zatrzymuje się jakiś samochód z dwoma robotnikami. Podchodzę i mówię: &lt;i&gt;Milano, Milano! &lt;/i&gt;Oni odpowiadają po włosku, a po włosku to ja jeszcze tylko mogę &lt;i&gt;kapito &lt;/i&gt;i &lt;i&gt;pizza &lt;/i&gt;zrozumieć (wiedza wyniesiona z amerykańskich filmów). Próbuję angielskiego, oni nic. Wołają &lt;i&gt;Moldawia&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;gawari pa ruski? &lt;/i&gt;Uśmiecham się firmowym uśmiechem numer 5, pełnia szczęścia, w końcu poziom podstawowy tego języka Michał ma w małym palcu. Mówię mu, żeby ustalił co i jak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na co Michał rozkłada ręce: &lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Nic po rosyjsku nie umiem. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- &lt;i&gt;Jak to? Przecież mówiłeś, że podstawy masz, dogadasz się w razie czego?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- No tak, podstawy czyli &lt;/i&gt;dawaj&lt;i&gt; i &lt;/i&gt;naliwaj...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skończyło się na tym, że mówiąc głośno i wyraźnie, mocno gestykulując i trochę skacząc ustaliłam, że dowiozą nas do stacji metra w Mediolanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Podstawa podstawie nie równa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-3413818815524385424?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/3413818815524385424/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=3413818815524385424&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3413818815524385424'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3413818815524385424'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/09/polacy-nie-gesi-swoj-jezyk-maja.html' title='Polacy nie gęsi, swój język mają.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-7517602935523719108</id><published>2010-09-23T23:13:00.000+02:00</published><updated>2010-09-23T23:13:18.904+02:00</updated><title type='text'>Paper Bag.</title><content type='html'>Jest 23 września. Oficjalnie przyszła jesień.&lt;br /&gt;Niech już będzie po wszystkim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W teorii wszystko działa tak jak powinno. Wstaję rano, nie za późno, myję się, jem śniadanie, piję kawę, herbatę, czasem wezmę leki, czasami obejrzę serial, czasami muszę od razu wychodzić i pędzę z mokrą głową na przystanek. Jem, piję, oddycham, nie myślę zbyt wiele. Wszyscy i tak wiedzą, że najgorsze są wieczory. Przewracanie się z boku na bok, chodzenie bez celu po mieszkaniu, tępe klikanie w klawiaturę, próby mobilizacji, przestawianie rzeczy z miejsca na miejsce, aż wreszcie ochota, żeby rozpieprzyć wszystko wkoło, żeby nic nie zostało, podłożyć mnóstwo dynamitu i puścić wszystko z dymem. Niech wybucha, gdy odejdę w stronę zachodzącego słońca i nawet nie pomyślę o tym, żeby się obejrzeć. Rozumiem doskonale te wszystkie sceny w filmach, gdy po wybuchu nikt się nie patrzy wstecz. Potrzebuję wojny nuklearnej w mojej głowie, a nie gry w bierki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Resztka przyzwoitości trzyma mnie przy nie wracaniu do starych przyzwyczajeń. Przyzwoitości? Obowiązku raczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę się z tym wszystkim nie godzę, trochę walczę, trochę obserwuję, trochę się staram, trochę mam to w dupie. Wszystko odgrywa się na odcinku głowa - wnętrze, z czego większość w wypalonym papierosie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekam na płonący wschód słońca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-7517602935523719108?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/7517602935523719108/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=7517602935523719108&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7517602935523719108'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7517602935523719108'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/09/paper-bag.html' title='Paper Bag.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-4101390985117733906</id><published>2010-09-20T21:08:00.002+02:00</published><updated>2010-09-20T21:15:49.183+02:00</updated><title type='text'>I never die.</title><content type='html'>Z bezsilnością poddaję się systemowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(A skoro poznałam problem to wiem dokładnie też jak go wyeliminować. Nie będę czekać. Moja historia nie stworzy się sama.)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-4101390985117733906?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/4101390985117733906/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=4101390985117733906&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4101390985117733906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4101390985117733906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/09/i-never-die.html' title='I never die.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-3269156832945610245</id><published>2010-09-20T19:59:00.000+02:00</published><updated>2010-09-20T20:27:11.782+02:00</updated><title type='text'>Shitty day.</title><content type='html'>Każdy ma gorsze dni, a ja ostatnio mam tylko takie. Zaczyna się jesień, a ja jeszcze niedawno pisałam o lecie, którego nie mogę się doczekać. Słońce miało przynieść dużo nowej energii i ciepłe stopy. Właściwie nie przyniosło nic po za poczuciem zmarnowanego czasu i stratami - mniejszymi lub większymi we wszystkich strefach, które mnie otaczają, i nawet jebane feng shui tu nie pomoże.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego czekam na wyniki jednych z ważniejszych badań w moim życiu, żadne tam hipochondryczenie, tylko poważne sprawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Próbuję się czymś zająć, ale niemoc, niemożność jest nie-do-znie-sie-nia i nie-do-po-ko-na-nia. Czasami tylko mam jakieś przebłyski, czego spróbować, żeby się wyrwać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Staram się starać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-3269156832945610245?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/3269156832945610245/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=3269156832945610245&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3269156832945610245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3269156832945610245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/09/shitty-day.html' title='Shitty day.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-3567941587913863413</id><published>2010-09-16T18:27:00.002+02:00</published><updated>2010-09-16T19:20:41.547+02:00</updated><title type='text'>Good Old World.</title><content type='html'>Mam dosyć tego miasta. Powinnam jak najszybciej stąd uciec, ale okazało się, że mam zbyt wiele zobowiązań, które mnie tutaj trzymają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc brnę w to, staram się najlepiej jak potrafię, ale już na samym początku, gdy widzę jak długa droga przede mną i ile miesięcy bez chwili spokoju tracę chęci. Brak pozytywów w moim życiu sprowadza się do braku wyraźnych negatywów. Czasami takie zero jest bardzo potrzebne, gdy musisz odpocząć po tym co było, po intensywności. Tylko, że nic nie było. Nic nie robi na mnie już wrażenia, chyba nic we mnie nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znudziłam się trochę życiem i czuję, że powolutku staję się zgorzkniałym starcem z zastawką serca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hej, mam 22 lata i znudziłam się życiem. Łukowska, żal mi Cię. Ze swoim podejściem powinnaś paść z miejsca trupem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy jesteś bardzo nieszczęśliwa powinnaś wyjechać daleko stąd i siedzieć tam, dopóki się nie odnajdziesz. Czekam na to, czekam z niecierpliwością. Nie przeraża mnie wyrzucenie wszystkiego co mam na śmietnik, bo prawdziwą wartość mają tylko doświadczenia, uczucia, które noszę w sobie. Przygotowuję się tylko, od razu, do powrotu. Nie wiem czy za rok, czy za 5 lat, a może za nigdy, ale jeżeli wrócę chcę mieć czystą kartę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uśmiecham się, bo mogę.&lt;br /&gt;Nie patrzę w oczy, bo to zbyt intymne.&lt;br /&gt;Nabałaganiłam to posprzątam.&lt;br /&gt;Proste.&lt;br /&gt;Prawda?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-3567941587913863413?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/3567941587913863413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=3567941587913863413&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3567941587913863413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/3567941587913863413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/09/good-old-world.html' title='Good Old World.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-456707798191546543</id><published>2010-09-16T10:00:00.001+02:00</published><updated>2010-09-16T11:11:48.116+02:00</updated><title type='text'>When the party is over, you've got nowhere to go.</title><content type='html'>Gdybym miała ocenić ostatnie pół roku, powiedziałabym, że było całkiem niezłe, mimo swojej beznadziei.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głównie za sprawą dwóch chłopców, którzy siedzą razem ze mną przed monitorem, oglądają filmy, słuchają gównianej muzyki, narzekają na beznadziejne programy w internecie, dzwonią po pizzę, przynoszą jedzenie z domu, śmieją się w głos, popierają w dobrych decyzjach i zgadzają się, że pewnie byłoby super, gdybyśmy razem zamieszkali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet jeżeli to się zaraz skończy, jeżeli się rozjedziemy, rozejdziemy, to jest specjalna zakładka podpisana 3M, która jeszcze długo nie zniknie z kategorii "ważniejsze" (a i pewnie też z tej na której jest napisane: "nie mam życia po za tym w mieszkaniu M").&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-456707798191546543?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/456707798191546543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=456707798191546543&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/456707798191546543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/456707798191546543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/09/when-party-is-over-youve-got-nowhere-to.html' title='When the party is over, you&apos;ve got nowhere to go.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-5882139433344463005</id><published>2010-09-14T14:08:00.001+02:00</published><updated>2010-09-14T14:10:13.666+02:00</updated><title type='text'>Love is rare.</title><content type='html'>Naoglądałam się za dużo filmów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanotować wielkimi literami: życie nie jest takie jak na taśmie celuloidowej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapamiętać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-5882139433344463005?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/5882139433344463005/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=5882139433344463005&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5882139433344463005'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5882139433344463005'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/09/love-is-rare.html' title='Love is rare.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-5678703652209144215</id><published>2010-09-11T13:37:00.002+02:00</published><updated>2010-09-11T13:40:58.820+02:00</updated><title type='text'>Have love will travel.</title><content type='html'>Muszę czuć więcej. Więcej bodźców. Muszę odczuwać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic się, kurwa, nie dzieje. Nic we mnie nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydmuszka spod łóżka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-5678703652209144215?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/5678703652209144215/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=5678703652209144215&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5678703652209144215'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5678703652209144215'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/09/have-love-will-travel.html' title='Have love will travel.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-1569037881232249437</id><published>2010-09-10T15:09:00.001+02:00</published><updated>2010-09-10T15:49:30.491+02:00</updated><title type='text'>RocknRolla</title><content type='html'>&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/L8JH3NmtNeI?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/L8JH3NmtNeI?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-1569037881232249437?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/1569037881232249437/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=1569037881232249437&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1569037881232249437'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1569037881232249437'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/09/rocknrolla.html' title='RocknRolla'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-5046048392674867815</id><published>2010-09-06T20:50:00.001+02:00</published><updated>2010-09-06T21:03:26.430+02:00</updated><title type='text'>Get it together.</title><content type='html'>Chciałabym się zakochać. Nie na długo, nie chcę wymagać zbyt wiele. Na miesiąc, dwa. Na chwilę. Tylko po to, żeby myśleć o kimś w ważnych momentach i chwilach przerwy od życia, dzielić wszystkim co mam, zmuszać samą siebie do wychodzenia z łóżka i robienia dwóch porannych kaw zamiast jednej, całować na dzień dobry i do widzenia. Chcę się zakochać teraz, gdy jest zimno i pada, żeby mieć wymówkę do chowania się pod kołdrą i ogrzewania rąk. To nie tak dużo. Wręcz nic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odurzam się rzeczami ogólnodostępnymi, które już na mnie nie działają. Potrzebuję haju w postaci mocno endorfinowej, tego o którym nie da się pisać, gdy go nie ma, tego, którego za nic nie kupisz i nikt Ci nie sprzeda. Choć na chwilkę. Chwilka nie znaczy byle jak. Chwilka znaczy pełną jakość, 100% najlepszego materiału jaki można znaleźć. Nic poniżej. Próbowałam. Nic po niżej mnie nie zadowala, trwa zbyt krótko, pozostawia kaca na wiele dni i niesmak w ustach. Nie ma bajki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chodzi za mną też mała myśl, która wciąż rośnie i nie mogę jej zatrzymać, to wszystko żyje własnym życiem. Biorę za to pełną odpowiedzialność - sama się tego nauczyłam i szybko nie oduczę (nawet nie wiem czy chcę). Muszę wynieść się z miejsca w którym jestem. Metaforycznie i dosłownie. Wiem gdzie, w głowie mam dokładną wizję miejsca, pory roku, czasu, zajęć, które same się pojawiają i sprawiają przyjemność, posiłków na stoliczku-nakryj-się, wiem wszystko, trzeba tylko zakończyć parę spraw, doprowadzić do pionu albo uziemić, zrobić porządek w szafach i piwnicy. Potrwa to jeszcze długo, ale jest tego warte. (Czasami tylko mała myśl z tyłu głowy się pojawia, że to wszystko się nie uda bez najważniejszego czynnika, szkoda tylko, że coraz mniej wierzę w bajki.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Potrzebuję wyjazdu nad morze, potrzebuję! Co roku chcę zobaczyć morze zimą i nigdy mi się nie udaje. W tym roku, obiecuje sama sobie, że pod koniec października będę w Gdańsku, gdzie zrobię wszystko, co można zrobić, po piracku)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-5046048392674867815?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/5046048392674867815/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=5046048392674867815&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5046048392674867815'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5046048392674867815'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/09/get-it-together.html' title='Get it together.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-1147164519782933194</id><published>2010-09-05T01:32:00.001+02:00</published><updated>2010-09-05T10:00:27.881+02:00</updated><title type='text'>Sobota wieczór.</title><content type='html'>Jest sobota wieczór, a ja siedzę sama w domu. Wypiłam butelkę wina, czerwonego, wytrawnego. Wypaliłam jednego dżojnta. Obejrzałam film. Zagrałam w chińczyka sama ze sobą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstałam do kuchni. Rozejrzałam się po niemytych naczyniach, kawałku pomarańczy i niedopitej herbacie. Byłam w niebieskim szlafroku w ryby, włosy związane, grzywka podpięta wsuwka. Pod szlafrokiem majtki i skarpetki, stanik a na niego sweter z lumpeksu. Równe 25 złotych nieszczęścia. Otworzyłam lodówkę, wyjęłam z niego piwo, które dostałam wcześniej od sprzedawcy za darmo. Wróciłam do pokoju i pomyślałam, że nic się nie zmienia. Otworzyłam butelkę, kapsel poleciał gdzieś w bok. Usiadłam, nabiłam fajkę wodną i zaciągnęłam się. Zamknęłam oczy, oparłam się plecami o fotel i słuchałam piosenki końcowej z "Factotum". Powoli wydmuchiwałam dym. Otworzyłam oczy, włączyłam "Ice Cream Man" Toma Waitsa. Zaczęłam lekko poruszać ramionami w rytm muzyki. To był ten Ice Cream ze wczesnych lat, płyta pierwsza. Głos Waitsa sprawia, że uśmiechasz się jedną stroną ust i mrużysz oczy. Wyszłam na balkon i pomyślałam, że w gruncie rzeczy nie mam na co narzekać. Mam swoją podłogę i sufit, rozróżniam poprawnie kolory i mam ten myk, jeżeli bardzo się postaram. Mam też ból w nerkach. Papierosa, który wpadł do popielniczki. Mam przyjaciela, który zawsze sprawdza czy dotarłam do domu. Niebo było szare. Wszystkie odcienie szarości na jednej palecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro niedziela, mogę spać do oporu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-1147164519782933194?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/1147164519782933194/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=1147164519782933194&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1147164519782933194'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1147164519782933194'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/09/sobota-wieczor.html' title='Sobota wieczór.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-5683982197115459991</id><published>2010-08-15T00:15:00.002+02:00</published><updated>2010-08-15T00:21:04.896+02:00</updated><title type='text'>Cicho-sza!</title><content type='html'>W najbliższym czasie proszę się niczemu nie dziwić. Ni-czemu! Nawet jeżeli oznaczałoby to obojętność podczas rozpalania kominka w środku lata przy 30 stopniach upału i powtarzanie przy tym: "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;uch, zamarznę&lt;/span&gt;".&lt;br /&gt;Ja tego nie robię, więc nikt nie powinien.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-5683982197115459991?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/5683982197115459991/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=5683982197115459991&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5683982197115459991'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/5683982197115459991'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/08/cicho-sza.html' title='Cicho-sza!'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-6507821069713732094</id><published>2010-08-11T21:41:00.002+02:00</published><updated>2010-08-11T23:20:44.400+02:00</updated><title type='text'>Dolce (nie) Vita</title><content type='html'>Kiedyś było mi kurewsko źle, albo byłam niesamowicie szczęśliwa.&lt;br /&gt;Teraz nie czuję nic, zobojętniało mi wszystko.&lt;br /&gt;Mam chęć do życia, która się nigdzie nie wyraża.&lt;br /&gt;Mogłabym umrzeć, bo pewnie nic mnie nie ominie.&lt;br /&gt;Znudziłam się wszystkim i nie mam ochoty nawet wpatrywać się w to co ma być, bo pewnie nic.&lt;br /&gt;Tym samym mam nadzieję, że cudownie odżyję i odrodzę się jak Feniks, któregoś dnia to nastąpi, czekam wytrwale.&lt;br /&gt;Jest mi tak "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;po prostu"&lt;/span&gt;, że powinnam napisać o tym wiersz, ale oprócz tego, że nie umiem, to nie mam nawet ochoty próbować.&lt;br /&gt;Jestem pewna, że jest to związane z moją powiększoną szyją i guzem gdzieś w okolicach węzłów chłonnych.&lt;br /&gt;Musi być to, bo inaczej trzeba będzie szukać głębiej, a na to też nie mam siły ani ochoty.&lt;br /&gt;Należy szybko oddać maszynę do naprawy, być może jeszcze uda się to załatwić na gwarancji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Królewna z drewna&lt;br /&gt;nudzi się szybko to rzecz pewna&lt;br /&gt;kieliszek wina drugi i trzeci&lt;br /&gt;prowadzi do wywalania śmieci&lt;br /&gt;z wewnątrz żołądka i wewnątrz duszy&lt;br /&gt;dostępne dla wszystkich, których to ruszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;głupie rymowanki czas kończyć&lt;br /&gt;dziewczyna leży na ziemi i czeka.&lt;br /&gt;puenty nie będzie to przecież historia mało rzewna&lt;br /&gt;rym też się skończył dla królewny z drewna&lt;span style="font-style: italic;"&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-6507821069713732094?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/6507821069713732094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=6507821069713732094&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6507821069713732094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6507821069713732094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/08/dolce-nie-vita.html' title='Dolce (nie) Vita'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-6967434061291764854</id><published>2010-07-29T00:55:00.002+02:00</published><updated>2010-07-29T01:21:10.860+02:00</updated><title type='text'>Ludzka rzecz, narzekać.</title><content type='html'>U siebie w mieszkaniu nie mam dostępu do telewizji. Chyba, że internetowej, ewentualnie platform, które udostępniają programy online, a też tylko wtedy, gdy wymagania sprzętowe nie są zbyt duże. Liczę na to, że to się zmieni, bo przecież jestem dzieckiem telewizji i całej reszty zdobyczy technicznych, jak już nie raz pisałam. Ma się zmienić, bo obiecano mi naprawę kabla telewizyjnego i postawienie na szafce jakiegoś przyzwoitego odbiornika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U mamy mam pełen high life, co lubię podkreślać. Siedzę przy laptopie na którym można otworzyć więcej niż jeden program w tym samym momencie, a w dodatku przed sobą mam telewizor z dwucyfrową liczbą kanałów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tryb życia wciąż mam nocny, więc moje spostrzeżenie, po tym całym wstępie, pewnie dłuższym niż konkluzja, będzie na temat telewizji po zachodzie słońca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli chcesz zobaczyć jakiś ciekawy film zazwyczaj leci on tak późną porą, że osoby wstające bladym świtem i liczące na efektywność w ciągu dnia nie mają szans na zobaczenie chociażby pierwszych 30 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejną rzeczą jest pewna właściwość: nie znajdziesz niczego ciekawego do północy, to znaczy, że po dwunastej nie znajdziesz nic tym bardziej. Jeżeli będzie jeden ciekawy film, mogę się założyć, że na dwóch innych kanałach w tym samym czasie leci coś co chciałbyś obejrzeć, a po północy. na bank. na trzech. Nie ma nic to nie ma nic; jest coś, to wszędzie i ja, osobiście, mam tak, że chcę obejrzeć wszystko na raz i wychodzi na to, że w każdy film oglądam po trochu, a w wersji ostatecznej, przy napisach końcowych, zdaję sobie sprawę, że nie zobaczyłam nic. Sytuacja ta nie dotyczy tylko dni poniedziałek - piątek vs. weekend, ale tak na prawdę dzieje się to w każdy dzień tygodnia i nigdy nie spodziewasz się w który.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle mojego narzekactwa, zakończyłam na dziś, oglądając jednym okiem Aliego, a drugim "Doskonały Świat" i Jerrego Springera.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-6967434061291764854?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/6967434061291764854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=6967434061291764854&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6967434061291764854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6967434061291764854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/07/ludzka-rzecz-narzekac.html' title='Ludzka rzecz, narzekać.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-4933852938555625333</id><published>2010-07-26T01:22:00.004+02:00</published><updated>2010-07-26T02:44:51.621+02:00</updated><title type='text'>A view from the top.</title><content type='html'>Bardzo to było dobre, bardzo.&lt;br /&gt;Wyprawa do Włoch pozwoliła mi uzmysłowić sobie wiele, a jeszcze więcej rozjaśnić. Potrzebuję takich oderwań, żeby sobie przypomnieć jak powinno być; jak chcę, żeby było. Odrywam się od codzienności, tego co mnie otacza i widzę dokładniej co chcę zmienić, osiągnąć, nic nie zatruwa moich myśli i wszystko nagle staje się oczywiste. &lt;br /&gt;Chodzenie w pełnym słońcu, oglądanie architektury, na widok której robisz &lt;span style="font-style: italic;"&gt;WOW, &lt;/span&gt;podglądanie zza szyby życia innych, planowanie tylko po to, żeby później zmieniać wszystko w ostatniej chwili. Muszę to robić częściej (jeden z nowych punktów w rubryce: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;co robić dla poprawy samopoczucia&lt;/span&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto mnie zna ten wie, że jestem niezdarna, nieporadna, że wywalam się na prostej drodze i mam bliznę-ślad po tym jak gotowałam pierogi i oblałam się wrzątkiem (bez szczegółów, tym razem).&lt;br /&gt;Poproszę więc o wizualizację scenerii: droga mało uczęszczana, na obrzeżach miasta, po jednej stronie chodnik, po drugiej trawnik, pada to eufemizm, leje jak z cebra od dłuższego czasu, więc w miejscu, w którym asfalt zdecydowanie opada w dół i to całkowicie, na całej szerokości zebrała się woda. Oczywiście teraz proszę o akcję, w której uczestniczę ja. Idę po stronie na której jest trawnik (to również oczywiste). Widzę, że nadciągają dwa samochody, więc czekam aż przejadą, żeby nie zostać ochlapaną, bo lubię być suchutka. To naprawdę miłe uczucie. Przejechały, więc ruszam, szybkim żwawym krokiem, staram się bardzo mocno. Dochodzę do miejsca w którym muszę się rozejrzeć w poszukiwaniu dalszej drogi, bo nagle wkoło mnie tylko woda. Widzę na zakręcie tira, który zaraz ruszy, i STU PROCENTOWO mnie ochlapie, jeżeli nie ucieknę. Nie będę się cofać, bo cofanie się jest dla mięczaków, a ja w końcu zionę rock'n'roll'em, KURWA (przynajmniej w tego typu życiowych sytuacjach). Decyduję się na skok, ale na oko widzę, że tą drogą wody nie pokonam, więc stawiam na lekkie umoczenie stopy w wodzie i delikatnie odskoczenie od ziemi w momencie dotknięcia jej paluszkami. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;W tej samej sekundzie&lt;/span&gt; - tak właśnie myślę. Opracowałam cały plan. Wszystko wydaje się być genialne w swojej prostocie. Skaczę, najpierw prawa noga, chcę się odbić. Uśmiech nie schodzi mi z twarzy, a przez głowę przechodzi już tylko myśl: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;ha! w dupie mam tego tira, chuja, a nie mnie ochlapie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znalazłam się po pas w wodzie. Okazało się, że to nie była kałuża, a studnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To by było na tyle, jeżeli chodzi o uciekanie przed zmoczeniem.&lt;br /&gt;(Kurtyna opada)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-4933852938555625333?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/4933852938555625333/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=4933852938555625333&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4933852938555625333'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/4933852938555625333'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/07/view-from-top.html' title='A view from the top.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-581734818692742711</id><published>2010-07-05T16:42:00.002+02:00</published><updated>2010-07-05T17:17:53.683+02:00</updated><title type='text'>Somedays.</title><content type='html'>Po krótce napiszę, że jestem zła, wkurwiona, zdołowana, umieram, histeryzuję, płaczę, zabijam się od środka, chcę wszystko i nic, krzyczę, miotam się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozjebałam się znów odśrodkowo, nie panuję nad emocjami, przez co nic mnie nie satysfakcjonuje, coś robię, ale opornie, bo rzucam to po paru minutach, po czym znowu wracam, zaciskam zęby tak mocno, że schodzi z nich szkliwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uspokajam się, wszystko jest dobrze, a za chwilę od nowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drodzy Państwo, moje przesilenie nadeszło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Coraz częściej pojawiają się myśli o radykalnej zmianie wszystkiego, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;W S Z Y S T K I E G O&lt;/span&gt;.)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-581734818692742711?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/581734818692742711/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=581734818692742711&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/581734818692742711'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/581734818692742711'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/07/somedays.html' title='Somedays.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-7661270200122529047</id><published>2010-07-01T19:16:00.004+02:00</published><updated>2010-07-01T19:34:43.985+02:00</updated><title type='text'>10 Items or Less</title><content type='html'>Pierwsze rzeczy, które przychodzą na myśl.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10 rzeczy, których nie znoszę:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- nierównych skórek przy paznokciach, od obgryzania&lt;br /&gt;- sklejonych rano oczu&lt;br /&gt;- swoich ud&lt;br /&gt;- stwarzania na siłę problemów&lt;br /&gt;- przejmowania się tym czym nie powinno&lt;br /&gt;- gdy ktoś na siłę próbuje przypisać mnie do siebie na wyłączność&lt;br /&gt;- szorstkich tkanin, które podrażniają skórę&lt;br /&gt;- gdy kończy się herbata&lt;br /&gt;- mlaskania przy jedzeniu&lt;br /&gt;- trzymania w ręku ślimaków&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;10 rzeczy, które zatrzymała bym na zawsze:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- uczucie, które Cię wypełnia, gdy czujesz, że możesz wszystko&lt;br /&gt;- uśmiech od którego bolą policzki&lt;br /&gt;- wewnętrzna ekstaza, gdy słuchasz muzyki, którą czujesz do szpiku kości, siedzisz, palisz papierosa i zamykasz oczy&lt;br /&gt;- życie na pełnych obrotach, gdy nie masz czasu na nic po za odczuwaniem&lt;br /&gt;- smak kuchni meksykańskiej&lt;br /&gt;- stan w który Cię wprawia przyjemny film&lt;br /&gt;- książki z którymi się identyfikuję&lt;br /&gt;- marzenia w kolorach żółci i czerwieni&lt;br /&gt;- zdjęcia każdego miejsca w którym dobrze się czuję&lt;br /&gt;- kawa po zbyt krótkiej ilości snu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Po obejrzeniu filmu "Dwa Światy")&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a Ty?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-7661270200122529047?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/7661270200122529047/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=7661270200122529047&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7661270200122529047'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/7661270200122529047'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/07/10-items-or-less.html' title='10 Items or Less'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-1773898599816243034</id><published>2010-06-21T09:18:00.005+02:00</published><updated>2010-06-21T10:07:28.946+02:00</updated><title type='text'>Chciałam dobrze, wyszło jak zwykle.</title><content type='html'>Stwierdziłam, że poranna niestrawność, po wczorajszej kaszance, którą bardzo lubię, ale tym razem coś nie wyszło, jest doskonałą okazją do rozpoczęcia diety i samokontroli. I poniedziałek też. W końcu cały nadmiar, którego pozbycie się zajęło by mi jeszcze jakieś 24 godziny z organizmu, już wyrzygałam, moje łaknienie jest osłabione - może tak właśnie uda się oszukać pierwsze trzy dni. To one są najgorsze; pierwszy dzień to walka z samym sobą, drugi z głodem, a trzeci ze śliną kapiącą z kącika ust na widok pokarmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak to jest, gdy się człowieka wywiezie po za jego środowisko naturalne. Najpierw autobus, później dymanie przez 30 minut na pieszo, a później znów autobus. Na prawo koń, na lewo kogut, na lewo sąsiad przy drzwiach powiesił chomąto, na lewo tutaj pszenica, na prawo szczere pole. Jesteśmy na miejscu. Niby miasto, a jednak pan na rowerze wygląda jakby szukał Wiejskiego Domu Handlowego, a panowie na przystanku świętują niedzielę tak jak lubią, czyli w stanie lekko rozbawionym. Psy szczekają, komarów nie ma, inny świat. Wszystko bardzo fajnie, winka domowej roboty lampeczka, położyłam się na leżaczku, wypoczywamy, śmichy-chichy, i tylko przez chwilę miała myśl, która teraz bardzo mnie boli, kłuje wręcz z tyłu głowy: "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;uważaj na winko&lt;/span&gt;". No i nie uważałam, bo winkiem sobie popijałam kolejno kiełbaskę z grila, a później, osławioną już, kiszkę. Później od tej kiszki, na bank od kiszki na żołądku mi się poprzestawiało i chciałam zaglądać sąsiadom przy przystanku za żywopłot i kazałam sobie robić stópkę na wygodniejsze wejście, ale nic z tego nie wyszło (podejrzewam, że siła wybicia nie była zbyt duża, kiszka, jak wiadomo, grawitacyjnie obciąża dużo bardziej niż inne rzeczy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc, skoro zrzuciłam z siebie ten ból wina i kaszanki, psychicznie i fizycznie, wypada teraz się grzecznie pożegnać i udawać, że sprawy nie było, a te wszystkie słowa zostawić dla potomnych, żeby nigdy kiszki z winem nie mieszali, bo skończy się to pobudką o 6:30 rano i przesuwaniem się unikając gwałtowniejszych ruchów, przez najbliższe 3 godziny. Niech Wam ziemia lekką będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(p.s. morał z tego taki, że jeżeli coś zaczynasz w jednym miejscu to tam też kończ, a nie kursuj w ten i z powrotem, wewnętrzne czynniki biologiczne nie radzą sobie tak szybko z przystosowywaniem  się do nowych warunków atmosferycznych. szczególnie, jeżeli kwiatka,  pierwszego w domu, kupiłaś 3 tygodnie temu za 3 złote w biedronce, a stoi on na balkonie i na tym się Twój kontakt z naturą kończy, jeżeli rzecz jasna liczyć ten balkon, na który czasami zdarza się wyjść, ale częściej otworzyć)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(p.s.II jak zwykle muszę sprawdzać wszystkie nowinki internetowo-społecznościowe - założyłam &lt;a href="http://formspring.me/MonikaLukowska"&gt;formspringa&lt;/a&gt;, na którym można zapytać o to i o tamto. można kliknąć w lineczek, lub zadać pytanie w boksie, który plącze się gdzieś między innymi linkami i widgetami :] )&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-1773898599816243034?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/1773898599816243034/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=1773898599816243034&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1773898599816243034'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/1773898599816243034'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/06/chciaam-dobrze-wyszo-jak-zwykle.html' title='Chciałam dobrze, wyszło jak zwykle.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-6139819378645710470</id><published>2010-06-07T12:45:00.002+02:00</published><updated>2010-06-07T13:01:31.021+02:00</updated><title type='text'>Puff!</title><content type='html'>No i bum!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko pierdolnęło, mam to co chciałam, powróciło modżo, powróciły niepokoje, powróciło przewracanie się z boku na bok, gryzienie wewnątrz, miotanie się. Kubek, mimo, że stoi w bałaganie, przestawiony 5 centymetrów w lewo doprowadza do szewskiej pasji, bo wbrew pozorom ja mam w sobie dużo z zodiakalnej panny, tylko, że stworzyłam własne definicje większości cech. Jedną z takich rzeczy jest na pewno pedantyzm. Mimo tego, że na moim biurku można znaleźć paczkę po papierosach sprzed 2 tygodni, a gdyby nie Michał zgarniający wszystko raz na jakiś czas, pewnie i sprzed 3 miesięcy, lubuję się w swoim bałaganie i nie lubię, gdy ktoś mi coś przestawia. Nienawidzę, gdy sprząta, a nie robi tego tak dokładnie jak ja bym to zrobiła, gdybym tylko zebrała się w sobie. Nienawidzę, gdy zostaje kropla tłuszczu na kuchence, bo jeżeli już coś robić to robić dokładnie, do końca, albo zostawić, rzucić w pizdu. Sprzątanie jest tutaj tylko jednym z wielu przykładów, i jednym z jeszcze większej ilości głupszych, że jeżeli coś robisz poświęcaj się temu w pełni, albo nie rób w ogóle. Nie ma sensu żyć na pół gwizdka. Nie oglądaj się na innych, nie próbuj oszukiwać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wegetuję rok po to, żeby jeden miesiąc był tak intensywny, tak do bólu, tak aż do szpiku kości, żeby go czuć każdą najmniejszą molekułą, żeby na samo wspomnienie przechodził mnie dreszcz. Cieszę się, gdy zbiera się we mnie to uczucie, kumuluje, czekam na wybuch, jeszcze chwila, jeszcze sekundka i już, już...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-6139819378645710470?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/6139819378645710470/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=6139819378645710470&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6139819378645710470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/6139819378645710470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/06/puff.html' title='Puff!'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3229626488949575165.post-8343374458009426582</id><published>2010-06-03T16:22:00.003+02:00</published><updated>2010-06-03T16:59:06.162+02:00</updated><title type='text'>Woo Hoo.</title><content type='html'>Cieszę się tym co się teraz dzieje. Cieszę się wieczornymi zapachami dochodzącymi z kuchni, piwem przy otwartym balkonie w czasie deszczu, kąpielą z lekturą, oblewaniem się wodą, rzucaniem w siebie jedzeniem, wydawaniem z siebie dziwnym dźwięków, śmiechu w środku nocy. Czuję się jak dziecko, a to przecież uczucie najlepsze z możliwych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszę się, że jest tu Michał, który, nie wiem jak, sprawił, że polubiłam to mieszkanie z którego piszę. Poczułam się jak w domu, zrzuciłam z siebie te wszystkie złe rzeczy, które siedziały mi na ramionach i w głowie. Straciłam nieco tu i ówdzie, ale zyskałam w innych miejscach, wszystko się wyrównało, a jak tak czasami spojrzę z boku to chyba nawet jest na plusie, ale to sprawa do sprawdzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To są dobre dni. Bez wątpienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Niech to trwa, niech to trwa!)&lt;span style="color: rgb(0, 0, 255);font-family:'MS Shell Dlg 2';" &gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3229626488949575165-8343374458009426582?l=monikalukowska.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://monikalukowska.blogspot.com/feeds/8343374458009426582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3229626488949575165&amp;postID=8343374458009426582&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/8343374458009426582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3229626488949575165/posts/default/8343374458009426582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://monikalukowska.blogspot.com/2010/06/ciesze-sie-tym-co-sie-teraz-dzieje.html' title='Woo Hoo.'/><author><name>Monika Łukowska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135427764071814022</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='18' src='http://4.bp.blogspot.com/_GVPlURhGuLU/TN1SbEycphI/AAAAAAAAAPU/5sBQp6DhyMA/S220/IMG_0373.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
